Finanse

„Otwieramy się szerzej na świat”

Gościem Dariusza Wieczorka w programie #PROSTOzPARKIETU był Damian Patrowicz, współzałożyciel Novej Giełdy.
Foto: parkiet.com

Nova Giełda jest tuż przed wielką zmianą technologiczną - czyli przejściem na blockchain, kiedy go wprowadzicie?

Chcemy wprowadzić blochchain dla chętnych użytkowników od pierwszych tygodni września, czyli za około półtora tygodnia, a na pełną skalę ruszy to pod końca września. Jesteśmy przygotowani i uważamy, że to krok w dobrym kierunku.

Mamy zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych w przypadku handlu kryptowalutami w Polsce i zaczyna się wreszcie klarować kwestia podatkowa. Dlatego możemy uprościć nasze rozwiązania i pójść do przodu. Na razie nasze rozwiązania miały głównie na celu, mówić kolokwialnie, obejście podatku PCC. Tymczasem teraz kwestie podatkowe zaczynają się ładnie klarować i nie ma sensu pozostawać przy rozwiązaniach scentralizowanych. Chcemy otworzyć się na większą pulę użytkowników.

Przypomnijmy, że rząd proponuje likwidację podatku od czynności cywilnoprawnych na rynku kryptowalut i opodatkowanie zysków stawką 19-proc. To dobre rozwiązanie? Uporządkuje ten rynek?

Jak najbardziej. Do tej pory nie było wiadomo m.in. co robić z transakcjami, które przyniosły straty – np. gdy inwestor miał dwie zyskowne, a na trzech poniósł stratę, to od zyskownych płacił podatek, a trzy startne nic nie zmieniały. Teraz, gdy przejdziemy na taki sposób liczenia jak w przypadku opodatkowania zysków kapitałowych, to już będzie się to ładnie sumować w ramach jednego roku podatkowego i nie będzie z tym żadnego problemu.

Wróćmy jeszcze do blockchain - co się zmieni dla Novej Giełdy i inwestorów po przejściu na tę technologię?

W zasadzie nic. Nie będziemy oczywiście organizować samego systemu transakcyjnego, ponieważ on działa na zasadzie blokowego łańcucha transakcji. Natomiast będziemy dalej obsługiwać wpłaty, wypłaty, weryfikować użytkowników ect.

Wraz z przejściem na blockchain pojawią się w notowaniach bitcoiny?

Tak, w tej chwili raczej wszystkie systemy blockchainowe mają w swoim kodzie źródłowym wpłaty i wypłaty bitcoina - można go bardzo łatwo wymieniać na tokeny. Zaczniemy wspierać bitcoina pod kątem wpłat i wypłat.

Czy za trzy, cztery tygodnie bitcoin będzie już w notowaniach?

Wydaje mi się, że nawet wcześniej - "wypuścimy" go już chyba w fazie dobrowolnej, bo to właśnie na niego jest największy popyt.

Rozumiem, że inwestor będzie mógł sobie kupić ułamek bitcoina? Teraz notowania wynoszą około 7 tys. dolarów - to spore kwoty.

Tak, każdy inwestor będzie sobie mógł kupić nawet jednego satoshiego (najmniejsza część bitcoina -red.) i zrobić z nim to, co uzna za stosowne. Albo go dalej sprzedać, albo na przykład wpłacić u nas i wymienić na inne aktywa. To będzie jego decyzja. Zamierzamy się otworzyć na świat.

Zmienią się godziny notowań?

Blockchain nie zna godzin, więc będzie to handel dwudziestoczterogodzinny.

Od 11 lipca na Novej Giełdzie są notowane kontrakty na WIG20, wygasające w trzeci piątek miesiąca. W dniach 22-23 sierpnia widać było znaczący skok wolumenu – macie widzę co się wtedy stało, może wszedł na rynek któryś z inwestorów finansowych?

Należy to postrzegać raczej jako "zabawę" inwestorów. Nawet nie zwróciłem na to uwagi – zwiększonych wpłat w tym czasie nie było. Warto pamiętać, że mamy prowizję zero złotych od handlu i jeśli ktoś chce sam przetestować system to może to zrobić i zapewne z taką sytuacją mieliśmy wtedy do czynienia.

Ilu uczestników ma teraz Nova Giełda?

Ponad 1,5 tysiąca, ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszystkie rachunki są aktywne. Myślę, że tzw. martwe mogą stanowić 30 proc.

Czy na Novej Giełdzie są już instytucje?

Są osoby prawne, natomiast instytucji rozumianych jako TFI czy OFE nie mamy żadnych. Biorąc pod uwagę, że teraz dochodzi w Polsce i na rynku do centralizacji wątpię, żeby u nas się takowe się pojawiły.

Pańska rodzina ma na pieńku z regulatorem, a jak piszemy w dzisiejszym "Parkiecie" (czwartek-red.) rola nadzorcy ma jeszcze wzrosnąć. Jak pan to ocenia?

Wspomniał pan, że mamy na pieńku z regulatorem, ale my tak nie uważamy. Według mnie wszyscy uczestnicy rynku mają pod górkę, a regulator łapie 1-2 proc. wykroczeń - bardziej na chybił trafił. My transakcji zawieramy dużo, żadnych wykroczeń nie popełniamy i oczywiście nie chcemy popełniać. Warto jednak pamiętać, że przepisy tak mocno się zmieniają, że nakładanie kar bardziej przypomina strzelanie z lotek do tarczy - kilka takich kar rzeczywiście dostaliśmy.

Oczywiście Nova Giełda jest na liście ostrzeżeń publicznych, bo trochę burzymy scentarlizowany system, ale tam jest bardzo dużo podmiotów.

Jak pan ocenia projekt PPK – to dobre rozwiązanie dla naszej giełdy?

Tak, ale tylko średnioterminowo. Taki napływ pieniędzy spowoduje oczywiście zwyżki i wzrost płynności. Ale problem jest tak, że giełda nie będzie miała motywacji do dokonywania zmian strukturalnych, a takie zachodzą właśnie na rynkach na świecie. W efekcie nasz rynek będzie jeszcze bardziej scentralizowany i zbiurokratyzowany. Obawiam się ponadto, że w dalszym ciągu będzie się pojawiać dziwna kooperacja urzędników państwowych z niektórymi biznesmenami. Objawia się to m.in. tym, że niektórzy mają zatwierdzane prospekty błyskawicznie.

Na koniec wróćmy jeszcze do waszego biznesu: Nova Giełda jest spółką estońską, a co z pozostałymi przedsięwzięciami, w których wasza rodzina ma kontrolę?

Uznaliśmy Estonię za kraj, który ma zdecydowanie mniejszą biurokrację niż w Polsce. Procedury, związane z przenoszeniem pozostałych naszych spółek są na ukończeniu. Myślę, że za 2 tygodnie nasze pierwsze spółki będą zarejestrowane w Estonii – ale notowane pozostaną oczywiście na rynku w Polsce.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły