Finanse

Podatek od zysków nadal uwiera rynek kapitałowy

Danina, jaką muszą płacić inwestorzy, wciąż jest jedną z głównych bolączek naszego rynku. Jego uczestnicy podkreślają, że zniesienie podatku Belki przyniosłoby realne korzyści nie tylko samym inwestorom, ale i spółkom, i giełdzie.
Foto: Adobestock

Apele o zniesienie podatku słychać praktycznie ze wszystkich stron. Upomina się o to branża maklerska, przedstawiciele inwestorów indywidualnych, emitentów czy funduszy inwestycyjnych i emerytalnych.

Głos rynku

Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, podkreśla nawet, że zniesienie podatku szczególnie teraz mogłoby pomóc rynkowi. – Zniesienie podatku od zysków kapitałowych w obecnej sytuacji miałoby dwa warte uwagi skutki – mówi Rusewicz. – Po pierwsze, część wolnych zasobów kapitałowych, np. gospodarstw domowych, które znajdują się na nieoprocentowanych rachunkach bieżących bądź nisko oprocentowanych lokatach, mogłaby trafić na rynek kapitałowy, a przez to polskie przedsiębiorstwa potrzebujące obecnie gotówki dostałyby wsparcie – wyjaśnia.

Wskazuje na to również Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. – Dostępność do środków poprzez rynek kapitałowy jest szczególnie istotna dla najbardziej dynamicznych i innowacyjnych firm w okresie spowolnienia gospodarczego, kiedy możliwość uzyskania kapitału na inwestycje poprzez kredyt bankowy jest szczególnie utrudniona, z czym możemy mieć do czynienia w związku z epidemią koronawirusa. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi stymulujących konwersję oszczędności w kapitał dostępny na rynku kapitałowym są zachęty do inwestowania lub, jak w przypadku polskim, zniesienie podatku giełdowego (tzw. podatku Belki). Potrzebna jest więc polityka gospodarcza, która zachęca społeczeństwo do inwestycji dla dobra polskich firm i społeczeństwa – przekonuje Markiewicz.

Rusewicz dodaje, że nie jest to jedyny argument przemawiający za tym, aby zrezygnować z podatku Belki. – Doświadczenia ostatnich spadków nie sprzyjają obecnie społecznemu nastawieniu do inwestowania na giełdzie czy na rynku długu, a zwolnienie podatkowe podniosłoby konkurencyjność tych form pomnażania majątku wobec istniejących alternatyw. Zniesienie podatku Belki mogłoby zatem wesprzeć pakiet działań mających wspierać gospodarkę. Warto nadmienić, że właśnie teraz rynek będzie oferował ciekawe możliwości inwestycyjne – dodaje prezes IZFiA i IGTE.

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, podkreśla, że rynkowi kapitałowemu potrzebny jest impuls, który sprawi, że drobni inwestorzy znów zaczną się nim interesować. – Niższe podatki mogłyby być jednym z największych magnesów do powrotu na rynek. Więcej inwestorów indywidualnych na giełdzie oznacza większą płynność rynku, oznacza też większą szansę dla firm na pozyskanie kapitału. Ponadto mniejsze podatki to więcej pieniędzy w portfelach inwestorów, które mogą przeznaczyć na inwestycje w kolejne podmioty, w tym właśnie w podmioty szukające finansowania na rozwój. Stąd uważam, że niższe podatki opłacą się wszystkim uczestnikom rynku – podkreśla Dominiak.

O zasadności zniesienia podatku jest przekonany również Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. – Podatek ten jest szczególnie skomplikowany w naliczaniu i poborze nie tylko z perspektywy organów skarbowych, ale także z perspektywy samych podatników. Natomiast wpływy z tego podatku są na tyle niskie, że nie uzasadniają kosztów jego poboru. Dodatkowo jest to podatek szczególnie niesprawiedliwy, gdyż w wielu przypadkach – wbrew swej nazwie – wymaga uiszczenia pomimo poniesienia strat. Dzieje się tak dlatego, że nie ma możliwości kompensowania strat i zysków w ramach całego portfela posiadanych aktywów oraz dlatego, że nie uwzględnia on inflacji – uważa Kachniewski.

Alternatywne pomysły

Ludwik Sobolewski, były prezes GPW, uważa jednak, że szanse na zniesienie podatku są niewielkie. Jego zdaniem można jednak wprowadzić inne rozwiązania. – Za najprostszą, a zarazem za bardzo potrzebną zmianę uważam zmniejszenie stawki opodatkowania lub nawet w ogóle „wyłączenie" podatku od dywidendy, zresztą nie tylko w odniesieniu do spółek giełdowych. Opodatkowanie dywidend nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia dla skali inwestycji dokonywanych przez przedsiębiorstwa. Zniesienie opodatkowania dywidend zachęcałoby natomiast inwestorów do kapitałowego angażowania się w spółki –  mówi Sobolewski.

Powiązane artykuły