Koniunktura na rynku sprzyja europejskim producentom sody, a budowa nowych mocy wytwórczych w regionie jest odsunięta w czasie. To wszystko sprawia, że analitycy przychylniej spoglądają na perspektywy Ciechu i podnoszą prognozy wyników dla spółki. Eksperci DM mBanku szacują, że jedyny w Polsce i drugi pod względem wielkości w Unii Europejskiej producent sody kalcynowanej, używanej do produkcji szkła, ma szansę na poprawę wyników nie tylko w tym roku, ale i w 2021.
Tańsze surowce
Według Jakuba Szkopka z DM mBanku w 2020 r. Ciech wyda o 37 mln zł więcej na węgiel energetyczny niż przed rokiem. Niższe będą jednak koszty zakupu innych surowców – wydatki na gaz spadną o 10 mln zł, a na węgiel koksowy aż o 44 mln zł. – Spadki cen węgla koksującego i gazu ziemnego powinny zrekompensować wyższe koszty nabycia węgla energetycznego – twierdzi Szkopek w swojej najnowszej analizie.
Jednocześnie wzrosną ceny sody kalcynowanej. Ciech zakończył negocjacje cenowe na ten rok ze swoimi kontrahentami pod koniec stycznia. Prezes spółki Dawid Jakubowicz mówił wówczas, że Ciech zawarł korzystne kontrakty na sprzedaż sody, po stawkach wyższych niż rok wcześniej. Nie ujawnił jednak skali podwyżek. DM mBanku zakłada, że stawki w Europie mogły wzrosnąć o 4 proc., natomiast w polskiej grupie o 6 proc.
Podniesienie cen było możliwe dzięki utrzymującemu się stabilnemu popytowi ze strony klientów, wyłączeniu niektórych mocy produkcyjnych, jak np. rumuńska fabryka sody Ciechu, a także z powodu rosnących kosztów produkcji – głównie uprawnień do emisji CO2 i energii elektrycznej. Producentom sody sprzyja ponadto wzrost produkcji szkła płaskiego i popularyzacja szklanych opakowań jako bardziej ekologicznej alternatywy dla plastiku.