REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Boryszew zdobywa zlecenia dla części motoryzacyjnej

Wyniki grupy mają się poprawiać wraz z postępem restrukturyzacji. Ta potrwa do końca 2014 roku.
Foto: Archiwum

– W tej chwili wartość portfela części motoryzacyjnej Boryszewa do 2026 r., wynosi ok. 2 mld euro (ok. 8,4 mld zł – red.), z czego 1,5 mld euro przypada na najbliższe trzy lata. Cały czas staramy się o kolejne umowy – szacuje Paweł Surówka, członek zarządu Boryszewa ds. segmentu automotive.

Przemysłowy koncern, kontrolowany przez miliardera Romana Karkosika, na budowę ramienia motoryzacyjnego postawił w połowie 2010 r. Zagraniczne przejęcia trwały do wiosny 2012 r. Segment automotive tworzą Maflow – producent gumowych przewodów do klimatyzacji oraz Boryszew Automotive Plastics (BAP) – wytwórca komponentów z tworzyw sztucznych, „zlepiony" z aktywów spółek AKT, Theysohn i Ymos.

Nowa struktura

Przejmowane od syndyków firmy miały pozawierane mało korzystne kontrakty z koncernami samochodowymi. Boryszew zdołał jednak poprawić jakość portfela zamówień.

– Portfel dzieli się mniej więcej po połowie między Maflow i BAP. W Maflow, który w zasadzie zakończył już proces restrukturyzacji, nowe zlecenia stanowią około 80 proc. W BAP sytuacja jest nieco inna – nowe zlecenia to około 65 proc. Nasza strategia zakłada zakończenie restrukturyzacji do końca przyszłego roku – mówi Surówka.

Piguła informacyjna spółki Boryszew

Pozyskiwanie nowych zleceń jest również istotne z tego względu, że w branży motoryzacyjnej najwyższe marże uzyskiwane są w pierwszych latach trwania kontraktów. Sam Maflow w ciągu ośmiu miesięcy tego roku pozyskał 27 nowych umów.

Głównym kontrahentem Boryszewa jest grupa Volkswagen.

Co napędza wzrost

Roman Karkosik zapowiadał, że ramię motoryzacyjne Boryszewa ma docelowo osiągać 1,6 mld USD (obecnie ponad 4,9 mld zł) przychodów rocznie. W 2012 r. obroty segmentu wyniosły 1,65 mld zł. Na razie Boryszew nie planuje dalszej ekspansji – koncentruje się na uzyskiwaniu jak najlepszego wyniku na bazie dotychczas kupionych i restrukturyzowanych aktywów. Dlatego inwestorzy bardziej niż na przychody powinni zwracać uwagę na rentowność.

Jakie zapatrywania na rynek motoryzacyjny ma zarząd Boryszewa?

– Sprzedaż samochodów w Europie, przede wszystkim we Włoszech i Francji spada. Nawet w Niemczech spadek wyniósł około 6 proc. – mówi Surówka. – Sprzedaż aut w Europie w sierpniu była o 5 proc. niższa niż  w ubiegłym roku. W zasadzie wszyscy producenci samochodów, poza BMW i Daimlerem, zapowiadają gorsze  wyniki niż w 2012 r. Liczymy wprawdzie, że słabe lato zostanie zrekompensowane zwyżkami sprzedaży samochodów w ostatnich miesiącach roku, jednak na pewno nie będą to wolumeny porównywalne z 2012 r. Wyniki samego Boryszewa będą się poprawiać wraz z postępem restrukturyzacji – podsumowuje menedżer.

W oczekiwaniu na odbicie

Pod koniec czerwca, po długotrwałym spadku kursu, papiery Boryszewa zaczęły drożeć. Do końca września cena akcji poszła w górę o ponad 46 proc., do 57 gr. W październiku wycena walorów znów spada. Wczoraj za akcje płacono 53 gr.

Na początku lipca analitycy DI BRE Banku zalecali kupować papiery Boryszewa, wyznaczając cenę docelową na 56 gr. Rekomendacja i wycena zostały podtrzymane na początku września, w zbiorczym raporcie opublikowanym po wynikach spółek za I półrocze. Analitycy zwrócili uwagę na zapowiedzi zarządu Boryszewa, że za dwa lata segment automotive ma być lokomotywą grupy pod względem zysku netto. Wyraźnie efekty restrukturyzacji plastikowej części segmentu motoryzacyjnego powinny być już widoczne w przyszłorocznych wynikach.

Boryszew znajduje się również pod lupą DM BZ WBK. Ostatnia, wydana w kwietniu rekomendacja tego brokera to „sprzedaj" z ceną docelową 42 gr.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA