Reklama

BM ING Banku Śląskiego. Prace nad technologią

Głośna awaria systemu w BM ING Banku Śląskiego przysłoniła osiągnięcia brokera w ubiegłym roku. W tym kontekście nie dziwi fakt, że firma zamierza jeszcze mocniejszy nacisk położyć na technologię.

Publikacja: 29.03.2021 05:02

Marcin Słomianowski, dyrektor BM ING.

Marcin Słomianowski, dyrektor BM ING.

Foto: materiały prasowe

– Bezpośrednim powodem grudniowej awarii były problemy związane z oprogramowaniem baz danych dostarczanym przez podmiot trzeci – zgodnie z obietnicą niezwłocznie po awarii opublikowaliśmy raport na ten temat. Na bazie tych doświadczeń również aktualnie prowadzimy analizy, wdrażamy usprawnienia i pracujemy nad tym, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych niedostępności systemu – mówi „Parkietowi" Marcin Słomianowski, dyrektor BM ING Banku Śląskiego. Jak dodaje temat technologii w biurze był poruszony już wcześniej.

– Już w połowie zeszłego roku rozpoczęliśmy szczegółowe analizy dostępnych technologii i możliwych kierunków rozwoju naszej aplikacji maklerskiej. W efekcie, tuż po wakacjach zapadła decyzja o rozpoczęciu prac nad przebudową obecnej architektury IT, na jakiej działamy. W grudniu i na początku nowego roku skupiliśmy się z oczywistych względów na ustabilizowaniu obecnego systemu oraz obsłudze zapytań naszych klientów. Ten etap już jest za nami w związku z czym mogliśmy ponownie skupić się na pracy nad przyszłym rozwiązaniem – mówi Słomianowski. Kiedy realnie mogą one się pojawić?

– Ze względu na złożoność tego typu przedsięwzięć, wybór konkretnego systemu i jego wdrożenie produkcyjne nie nastąpi szybko, tym niemniej jesteśmy zdeterminowani, żeby stało się to w możliwie najkrótszym czasie. Oczywiście, musimy brać również pod uwagę wpływ otoczenia, w jakim działamy, np. ogłoszony przez GPW zamiar wymiany systemu UTP – mówi Słomianowski.

W 2020 r. w BM ING Banku przybyło prawie 43 tys. kont, co było drugim wynikiem na rynku. W dużej mierze za wzrost ten odpowiadali klienci banku ING. W tę grupę broker celuje również w tym roku.

– Od momentu integracji działalności brokerskiej z bankiem zależało nam na tym, abyśmy dla klientów ING stali się naturalną częścią ich interakcji z bankiem. Chcemy to kontynuować, dzięki czemu kiedy nowi klienci będą chcieli wejść w świat inwestycji giełdowych, naturalnym dla nich będzie otwarcie konta maklerskiego w „swoim" banku. Naszym nadrzędnym celem jest stała poprawa doświadczeń klientów w interakcji z nami i aplikacją Makler – mówi Słomianowski.

Reklama
Reklama

Firma na przestrzeni lat też przeszła duże zmiany. Ograniczyła zakres usług, koncentrując się na klientach indywidualnych i dostępie do warszawskiej giełdy. Czy to się zmieni? – Oczywiście cały czas analizujemy głosy klientów, a także rynek i trendy panujące wśród naszych konkurentów, ale na ten moment nie planujemy wprowadzania produktów w zakresie chociażby rynków zagranicznych. Nie oznacza to jednak, że nie wrócimy do tego w przyszłości – mówi szef biura.

Czy ten rok dla BM ING pod względem finansowym będzie równie udany jak ubiegły, w którym przychody z działalności maklerskiej wyniosły 63,1 mln zł? – Wierzę, że nawet wynik gorszy od tego z 2020 będzie i tak o wiele lepszy niż we wcześniejszych latach. Pierwsze dwa miesiące tego roku, potwierdzają nasze założenia i wyglądają obiecująco – mówi Słomianowski. PRT

Biura maklerskie
XTB i rozliczenia podatkowe. Skąd to całe zamieszanie?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biura maklerskie
Sobiesław Kozłowski, Ipopema: GPW wciąż z potencjałem na rekord
Biura maklerskie
Maklerskie szachy trwają. Kolejne osoby zmieniają pracodawców
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Biura maklerskie
mBank poszedł za ciosem. ETF-y na IKE i IKZE za zero na stałe
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama