Analizy

Allegro dało nadzieję. GPW liczy na kolejne jednorożce z regionu

Biura maklerskie patrzą na rynek pierwotny z ostrożnym optymizmem. Wśród debiutantów dominować będą reprezentanci sektora nowych technologii, tacy jak Huuuge, Captor czy Vercom.
Foto: materiały prasowe

Gdybyśmy pisali o rynku IPO przed debiutem Allegro, najbardziej adekwatnym słowem na określenie tego roku byłby „dramat". Jednak Allegro zmieniło statystyki (wszystkich tegorocznych debiutantów prezentujemy powyżej). Dzięki tej spółce łączna wartość pierwotnych ofert publicznych sięgnęła 11 mld zł. Po tym debiucie przeprowadzono jeszcze kilka IPO, które (nie licząc Canal+ Polska, które zrezygnowało z oferty) zakończyły się sukcesem.

 

Nie tylko gry wideo

Niektóre zostaną ujęte już w przyszłorocznych statystykach. Mowa tu m.in. o Answear.com, które zadebiutować chce 8 stycznia. Zapisy na akcje w transzy detalicznej zredukowano o niemal 97 proc. Wartość całego IPO przekroczyła 80 mln zł.

– Dzięki emisji nowych akcji pozyskaliśmy 45 mln zł. Dopływ kapitału istotnie wzmocni dalszy dynamiczny rozwój spółki – mówi prezes Answear.com Krzysztof Bajołek. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też akcje debiutującego dziś Dadelo. Stopa redukcji w transzy detalicznej wyniosła 91,4 proc., a całkowita wartość oferty 82,8 mln zł.

Zarząd GPW na rok 2021 patrzy z optymizmem.

– Spore ożywienie mogliśmy zauważyć w okresie wakacyjnym, ale też po bardzo udanym debiucie Allegro w październiku. Wartość oferty tej spółki wyniosła 10,6 mld zł, co okazało się największym debiutem w historii GPW, a według IPO Watch także drugim co do wielkości w Europie w III kwartale i jednym z dziesięciu największych tegorocznych IPO na świecie – mówi Izabela Olszewska z zarządu GPW. Dodaje, że to spowodowało wzrost zainteresowania wśród inwestorów, zwłaszcza indywidualnych i zagranicznych, ale też pozytywnie wpłynęło na potencjalnych debiutantów.

– Wśród nich dominują i w najbliższym czasie będą dominować spółki z sektora gier – od października jesteśmy numerem jeden na świecie pod względem liczby notowanych spółek z tej branży, wyprzedzając dotychczasowego lidera, czyli giełdę w Tokio – podkreśla Olszewska. Dodaje, że zainteresowanie widać także ze strony spółek szeroko pojętej branży technologicznej, działających m.in. w obszarach e-commerce i biotechnologii.

– Liczymy, że sukces IPO Allegro i jego giełdowa wycena zachęcą inne „jednorożce" z naszego regionu do zainteresowania się warszawskim parkietem – podsumowuje Olszewska.

Na zatwierdzenie prospektu czekają m.in. Huuuge (producent i wydawca gier mobilnych) i Captor Therapeutics (prowadzi projekty biotechnologiczne). Coraz bliżej debiutu jest też Vercom z grupy giełdowego R22. Ma się pojawić na parkiecie w I półroczu. – W ostatnich miesiącach obserwujemy ożywienie na rynku IPO, w szczególności w zakresie e-commerce. Chociaż Vercom to spółka technologiczna, to ma ekspozycję na dynamicznie rosnące sektory polskiej gospodarki. Wraz ze wzrostem e-commerce rośnie wykorzystanie naszych usług – mówi Jakub Dwernicki, prezes R22. Jeśli Answear.com i Dadelo zadebiutują w 2021 r. i zrealizują się zapowiedzi innych debiutantów, to liczba debiutów będzie wyższa niż w mijającym roku.

 

Brokerzy o planach

– Końcówka 2020 r. była dla nas bardzo dobra. Przeprowadzenie przez nas trzech IPO w grudniu było wydarzeniem nie tylko dla nas, ale też dla całego rynku. Liczebność inwestorów indywidualnych obecnych w tych IPO bardzo cieszy – mówi Ryszard Czerwiński, partner zarządzający w Trigon DM. Dodaje, że rok 2021 zapowiada się obiecująco. – Mamy nadzieję, że otworzymy go ofertą publiczną Captor Therapeutics. Wierzymy, że biotechnologia będzie koniem pociągowym warszawskiej giełdy na najbliższe lata. To druga branża po gamingu, gdzie Polacy odnoszą sukcesy na miarę globalną. Rynek IPO wrócił do świadomości emitentów – podsumowuje.

Optymizmu nie kryje też Santander BM. – Rok 2020 był niezwykle udanym rokiem, w którym zrealizowaliśmy z sukcesem kilkanaście transakcji kapitałowych, w tym największe IPO w historii GPW, czyli debiut Allegro. Ta udana aktywność transakcyjna, w połączeniu z rosnącymi w ostatnich miesiącach indeksami, skłania coraz większą liczbę klientów do zainteresowania się giełdą i rozpoczęcia przygotowań do wprowadzenia na parkiet własnych spółek – twierdzi Mateusz Kacprzak, dyrektor departamentu rynków kapitałowych Santander BM. Dodaje, że obecnie trwają prace nad kilkoma projektami. – Przynajmniej jeden z nich ma szansę zakończyć się debiutem giełdowym jeszcze w I kwartale – sygnalizuje Kacprzak.

Nad IPO pracuje też Haitong Bank. – Obecne ożywienie jest szczególnie wyraziste, gdyż wystąpiło po bardzo długim (ponad dwuletnim) okresie nieurodzaju na rynku IPO i ma miejsce w momencie, gdy realne oprocentowanie lokat w polskich bankach osiągnęło praktycznie najniższy poziom w skali UE – podkreśla Andrzej Kopka, dyrektor ds. emisji instrumentów rynków akcji w Haitong Banku.

Również BM PKO BP widzi przyszłość w jasnych barwach, choć przyznaje, że taki debiut jak Allegro trudno będzie powtórzyć.

– Rok 2020 był wyjątkowy pod wieloma względami i należał do rekordowych w historii BM PKO BP. Wydarzenie takie jak bezprecedensowe pod wieloma względami IPO Allegro trudno będzie powtórzyć, ale mamy w portfelu kilka projektów, z którymi chcemy wyjść na rynek w przyszłym roku. Myślę, że będą to ciekawe spółki – sygnalizuje Artur Iwański, zastępca dyrektora ds. klientów instytucjonalnych w BM PKO BP.

Aktywne na rynku jest też INC. Uważa, że hitem przyszłego roku może okazać się fotowoltaika.

– Podmioty z tego obszaru rosną bardzo dynamicznie. Wiele z nich przymierza się do debiutu na GPW. Przyszły rok może przynieść kilka ciekawych transakcji w tej branży – twierdzi Wojciech Iwaniuk, członek zarządu INC. Dodaje, że jeśli w 2021 r. nie pojawi się jakiś nowy „czarny łabędź", to można będzie liczyć na kilkanaście debiutów klientów grupy INC – nie tylko na NewConnect.

Allegro zadebiutowało 12 października. Akcje w IPO sprzedało po 43 zł. W dniu debiutu podrożały do 70 zł. W ostatnich dniach kurs oscyluje w okolicach 85 zł, co przekłada się na kapitalizację rzędu 87 mld zł i daje grupie pierwszą pozycję w zestawieniu największych krajowych spółek na GPW. Wartość IPO była rekordowa – wyniosła 10,6 mld zł. Redukcja zapisów sięgnęła 85 proc.

Studio Games Operators weszło na GPW 17 kwietnia. Akcje w IPO sprzedawano po 22 zł. W pierwszych dniach po debiucie papiery podrożały ponaddwukrotnie, ale w kolejnych miesiącach kurs spadał. Teraz wynosi ok. 21 zł. Wartość oferty przekroczyła 24 mln zł, w tym 5,5 mln zł stanowiła nowa emisja. Zapisy inwestorów indywidualnych zredukowano o niespełna 4 proc.

Gaming Factory przeprowadziło IPO o wartości 21,3 mln zł, z czego ponad 17 mln zł przypadło na emisję nowych akcji. Cenę w IPO ustalono na 15,5 zł. Pierwszego dnia handel nie mógł ruszyć, drugiego akcje wyceniono na ponad 31 zł. Kilka kolejnych dni było wzrostowych, ale potem zaczęła dominować podaż. Obecnie kurs jest poniżej ceny akcji z IPO, sięga 14 zł.

Studio People Can Fly zadebiutowało na GPW 18 grudnia. Wartość oferty publicznej wyniosła 203 mln zł, z czego ponad 100 mln zł trafiło do spółki. Cenę akcji w IPO ustalono na 50 zł dla inwestorów instytucjonalnych oraz 46 zł dla inwestorów indywidualnych (ich zapisy zredukowano o niemal 98,5 proc.). W dniu debiutu kurs przekroczył 70 zł i na tym poziomie się utrzymuje.

Biotechnologiczna spółka Pure Biologics wcześniej była notowana na rynku NewConnect, a 14 grudnia przeniosła się na główny parkiet. Przeprowadziła przy okazji ofertę publiczną o wartości 54 mln zł. Cena emisyjna wynosiła 90 zł. Kurs akcji na zamknięciu pierwszej sesji wzrósł do 99,8 zł, a praw do akcji do 94 zł. Od początku roku notowania poszły w górę ponaddwukrotnie.

Więcej spółek opuszcza giełdę, niż debiutuje

W 2015 r. na GPW zadebiutowało 30 spółek, ale w kolejnych latach liczba ta spadała. Po fatalnym 2018 r. (siedem IPO) i takim samym 2019 r. (też siedem) przyszedł 2020 r., w którym nowych spółek też mamy jak na lekarstwo. Z uwzględnieniem dzisiejszego debiutu Dadelo i jutrzejszego Medinice – siedem. Jednocześnie widać mocny wzrost liczby spółek opuszczających giełdę. Do tej pory rekordowy był 2018 r., kiedy delistingów mieliśmy 25. Rok temu 23. Nie znamy jeszcze ostatecznych danych za 2020 r., natomiast wiele wskazuje, że liczba wycofań będzie rekordowa. Według stanu na listopad parkiet opuściło już 20 firm. Warto jednak na rynek IPO spojrzeć szerzej – również przez pryzmat wartości ofert (statystyki podbija Allegro) oraz z uwzględnieniem debiutów na NewConnect (razem z dzisiejszym debiutem Detalion Games jest ich 14). Wówczas obraz za 2020 r. wygląda nieco bardziej optymistycznie.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.