REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Prześwietlamy portfele funduszy dłużnych

Analizujemy sprawozdania dłużnych funduszy inwestycyjnych na koniec 2018 r. To największa część krajowego rynku.
Foto: Adobestock

Obligacje, zarówno skarbowe jak i korporacyjne, stanowią główny trzon portfeli krajowych funduszy inwestycyjnych. Z końcem kwietnia strategie dłużne zarządzały aktywami o łącznej wartości 103,4 mld zł w porównaniu z 257,7 mld zł łącznego kapitału w rękach TFI. Do jakich zmian doszło w portfelach funduszy dłużnych w II połowie ubiegłego roku?

TFI PZU zadbało o różnorodność

Najciekawiej zmieniła się struktura zagranicznych obligacji skarbowych. Z końcem ubiegłego roku TFI łącznie miały zainwestowane 7,14 mld zł w tego typu papierach. To niezbyt wiele, biorąc pod uwagę wszystkie instrumenty dłużne, choć i tak o około 333,6 mln zł więcej, niż sześć miesięcy wcześniej – wynika ze sprawozdań TFI i opracowania Haitong Banku. Co ciekawe, najbardziej popularnymi skarbówkami zagranicznymi były papiery Węgier (1,94 mln zł) oraz Czech (1 mld zł). Kolejne były obligacje Rumunii (0,8 mld zł), a dopiero na trzecim miejscu pod względem wartości znalazły się papiery Stanów Zjednoczonych, w których TFI miały zainwestowanych łącznie 0,79 mld zł. To o około 25 proc. mniej, niż sześć miesięcy wcześniej. W porównaniu z półroczem 2018 r., w portfelach funduszy doszło też do wielu innych zmian. Pojawiły się obligacje ponad 20 całkiem nowych krajów, jak np. Belgii, Białorusi, Kenii, Namibii, Gwatemali, Kostaryki, Urugwaju czy Wietnamu, natomiast papiery pięciu państw w trakcie II półrocza 2018 r. całkowicie zniknęły z portfeli TFI. Były to Bułgaria, Katar, Litwa, Nowa Zelandia i Ukraina. Z większych pozycji, TFI redukowały jeszcze zaangażowanie w obligacje m.in. Albanii, Arabii Saudyjskiej, Omanu, Turcji oraz Rosji. W trakcie półrocza towarzystwa mocno zwiększyły zaś pozycje w obligacje Czech, ponieważ na koniec czerwca wartość papierów wyemitowanych przez ten kraj sięgała 528 mln zł. Papierów Węgier przybyło z kolei o 30 proc., natomiast Rumunii o 33 proc.

Procentowo w trakcie II półrocza 2018 r. w portfelach krajowych funduszy przybyło najwięcej obligacji Dominikany (z 749 tys. zł do 5,65 mln zł), Angoli (z 749 tys. do 3 mln zł), Nigerii (z 749 tys. zł do 4,14 mln zł) oraz Włoch (z 9,6 mln zł do 37 mln zł). Oczywiście za pojawieniem się obligacji skarbowych wielu nowych krajów w portfelach funduszy stoi TFI PZU, a dokładnie jego strategie pasywne, działające w ramach platformy inPZU. Na koniec grudnia 2018 r. w funduszach krajowych TFI można było znaleźć papiery 67 krajów, natomiast w samym TFI PZU znajdowały się skarbówki 57 państw.

W zagraniczne papiery skarbowe najwięcej środków z końcem roku miały zainwestowane fundusze NN Investment Partners TFI (1,22 mld zł), TFI PZU (1,18 mld zł), PKO TFI (1,15 mld zł), Pekao TFI (1 mld zł), Santander TFI (0,61 mld zł). Licząc zaś jako udział w łącznych aktywach, zagraniczne obligacje skarbowe stanowiły blisko 11 proc. aktywów Millennium TFI, blisko 9 proc. kapitału zarządzanego przez NN IP TFI, a także 7,8 proc. w przypadku Rockbridge TFI oraz 7,3 proc. w aktywach Skarbca TFI.

Klienci wycofywali pieniądze po GetBacku

Blisko dwa razy większą wartość niż zagraniczne papiery skarbowe stanowiły z końcem 2018 r. w portfelach TFI obligacje korporacyjne, zarówno polskich jak i zagranicznych firm. Łącznie było to 13,8 mld zł, czyli o 0,71 mld zł mniej niż pół roku wcześniej. W tego rodzaju instrumenty, biorąc pod uwagę udział w aktywach, najchętniej inwestowały Quercus TFI (28 proc.), Union Investment TFI (24,6 proc.), Superfund TFI (24,2 proc.), BNP Paribas TFI (22,6 proc.) oraz BPS TFI (17,9 proc.).

Foto: GG Parkiet

Które papiery korporacyjne w portfelach TFI występowały najczęściej? Blisko 2 mld zł fundusze ulokowały w obligacje PZU. W papiery największego w Polsce ubezpieczyciela mocno były zaangażowane m.in. PKO TFI (447 mln zł), Santander TFI (344,7 mln zł), Union TFI (432,6 mln zł) czy Investors TFI (206,1 mln zł). Wartość papierów drugiego w kolejności pod względem wartości, czyli PKN Orlen, wyniosła w portfelach wszystkich towarzystw około 1 mld zł. Na miejscu trzecim znalazły się obligacje Tauronu, a ich wartość nominalna wynosiła 845 mln zł. W tej grupie papierów dłużnych nie doszło już jednak do tak dużych zmian jak w przypadku zagranicznych papierów skarbowych, co więcej, większość pozycji skurczyła się, a wytłumaczenia tego można szukać zapewne w przewadze umorzeń nad wpłatami ze strony klientów.

Foto: GG Parkiet

Podobną wartość jak obligacje przedsiębiorstw, stanowiły w portfelach TFI na koniec grudnia ubiegłego roku papiery dłużne banków. Łącznie było to 14,6 mld zł w porównaniu z 14,1 mld zł pół roku wcześniej. W tej kategorii największe pozycje stanowiły obligacje wyemitowane przez Bank Pekao oraz PKO BP (dla obu po około 2,2 mld zł). Jako trzecie plasowały się papiery Banku Gospodarstwa Krajowego (1,99 mld zł), a jako czwarte Santandera (1,77 mld zł).

W papiery wyemitowane przez banki najwięcej – blisko 3,3 mld zł – zainwestowały fundusze Pekao TFI. Za tym towarzystwem plasowały się strategie Uniona TFI, gdzie tego rodzaju papiery stanowiły około 2,87 mld zł. Po około 1,7 mld zł w obligacje banków zaangażowały się PKO TFI i Santander TFI. A Investors TFI – 1,3 mld zł.

Foto: GG Parkiet

W obligacje zagraniczne można inwestować samemu

Przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności przy inwestycjach w obligacje korporacyjne nie jest trudno pobić wyniki krajowych funduszy inwestycyjnych – ostatnio tekst na ten temat pojawił się na łamach „Parkietu" przed tygodniem. Jedną z najprostszych metod jest np. wybór tych papierów, na które najczęściej stawiają zarządzający z TFI. „Po pierwsze, obecność emitenta w portfelu wielu funduszy oznacza, że jego wiarygodność kredytowa została wielokrotnie zweryfikowana przez różne komitety kredytowe, co oczywiście nie jest żadną gwarancją, ale akurat na rynku obligacji lepiej podążać w tłumie profesjonalnych inwestorów, gdy chodzi o wybór emitentów. Po drugie, ekspozycja wielu funduszy na danego emitenta oznacza także znaczące zaangażowanie kwotowe. A to z kolei otwiera kolejne drzwi – w razie kłopotów emitenta obligacji negocjować z nim będą instytucje finansowe i jest szansa na to, że zrobią to skutecznie, np. biorąc na siebie ciężar refinansowania zapadających emisji" – pisał Emil Szweda z portalu obligacje.pl.

Warto zauważyć, że średni wynik za ostatnie 12 miesięcy dla funduszy papierów korporacyjnych sięga tylko 2,11 proc. Inwestowanie w zagraniczne obligacje jest nieco trudniejsze, ale również możliwe. Taka możliwość jest choćby w mBanku. – Ale z wieloma obostrzeniami, minimalizującymi ryzyko dla klienta – zaznacza Krzysztof Bratos, dyrektor departamentu bankowości prywatnej mBanku. Zagraniczne papiery w mBanku można nabywać w takich walutach, jak: euro, dolar amerykański, funt brytyjski, frank szwajcarski oraz dolar australijski. Do wyboru są zaś emitenci z krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju oraz Unii Europejskiej (obligacje rządowe, quasi-rządowe i korporacyjne), a także organizacje międzynarodowe. Papiery muszą mieć długoterminowy rating inwestycyjny (dla agencji S&P co najmniej BBB-, a Moody's wyższy niż Baa3), a minimalna kwota emisji musi sięgać równowartości 300 mln euro. Innym z warunków jest dostępność kwotowań transakcyjnych od co najmniej trzech kontrahentów na rynku. Bratos dodaje, że obligacje zagraniczne są dostępne tylko dla części klientów mBanku.

– Wśród klientów indywidualnych są tylko dla klientów private banking – tłumaczy. W ostatnim czasie do najpopularniejszych obligacji zagranicznych wśród klientów mBanku należą papiery dziesięcioletnie polskie w euro, dziesięcioletnie amerykańskie w dolarze, oraz dziesięcioletnie francuskie, indeksowane do inflacji w strefie euro. Zdarzyło się również, że klienci wnioskowali o 30-letnie papiery Niemiec, czy też siedmioletnie obligacje Kolumbii.

Podobna usługa jest dostępna w DM Banku Handlowego. – Zagraniczne obligacje skarbowe oraz korporacyjne można nabyć za pośrednictwem Domu Maklerskiego Banku Handlowego. Obecnie na platformie w trybie online klienci mogą kupić obligacje zagraniczne z Europy i Stanów Zjednoczonych – tłumaczy Zuzanna Przepiórkiewicz z biura prasowego Banku Handlowego. W ciągu miesiąca DM Banku Handlowego zaoferuje klientom również usługę doradztwa inwestycyjnego na tych obligacjach. – Rozszerzenie doradztwa inwestycyjnego o obligacje pozwoli na większą dywersyfikację portfeli klientów zarówno pod względem klas aktywów, jaki i samych emitentów – zapowiada bank.

Fundusze dłużne to największa część rynku krajowych TFI. Zarządzają one aktywami o wartości około 103,4 mld zł, co stanowi około 40 proc. łącznego kapitału zgromadzonego w towarzystwach funduszy inwestycyjnych. Z całego rynku jedynie fundusze dłużne cieszą się zainteresowaniem klientów. Tylko do końca kwietnia pozyskały około 412 mln zł, przy czym saldo dla całego rynku po pierwszych czterech miesiącach było ujemne i sięgnęło 2,362 mld zł. Co ciekawe, spośród funduszy dłużnych klienci najchętniej wpłacają środki do strategii inwestujących za granicą. Tego rodzaju fundusze pozyskały 353 mln zł.

W porównaniu z ubiegłym rokiem uspokoiła się sytuacja funduszy obligacji korporacyjnych. Od lutego 2018 r. do końca ubiegłego roku łączne saldo sprzedaży do funduszy należących do grupy obligacji korporacyjnych było ujemne. Od marca do czerwca przewaga umorzeń nad wpłatami sięgała od około 0,3 mld zł do blisko 0,5 mld zł. Najgorsze pod tym względem były ostatnie miesiące zeszłego roku. Od października do grudnia 2018 r. klienci z tego typu funduszy wypłacili łącznie aż 2,8 mld zł. Oczywiście był to skutek sprawy GetBacku. Ponad rok od utraty płynności przez windykatora rynek musi zmierzyć się z problemami ZM Kania. Skala kłopotów jest jednak znacznie niższa. Zgodnie z raportami na koniec ubiegłego roku w funduszach inwestycyjnych papiery tej spółki miały wartość nominalną 74,57 mln zł. paan


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA