Wpływ zmian k.s.h. na funkcjonowanie emitentów

Projekt nowelizacji kodeksu spółek handlowych wprowadzający prawo holdingowe oraz dodatkowe zasady funkcjonowania zarządów i rad nadzorczych zyskał ostateczny kształt przed jego złożeniem w Sejmie. Według zapowiedzi Ministerstwa Aktywów Państwowych ma to nastąpić w pierwszym kwartale bieżącego roku.

Publikacja: 12.03.2021 13:04

Rafał Rapala, radca prawny, starszy partner, szef praktyki prawa korporacyjnego oraz rynków kapitało

Rafał Rapala, radca prawny, starszy partner, szef praktyki prawa korporacyjnego oraz rynków kapitałowych, Kochański & Partners

Foto: materiały prasowe

Czego dotyczy prawo grup spółek?

Przepisy o prawie holdingowym według projektu są fakultatywne. Oznacza to, że obecne grupy spółek, jeśli nie zdecydują się na ich przyjęcie, będą funkcjonowały na dotychczasowych zasadach. Te, które założą holding, będą musiały dostosować swoją działalność do nowych regulacji. Funkcjonowanie w grupie w rozumieniu proponowanych przepisów tym różnić się będzie od dotychczasowych zasad, że da spółkom z grupy możliwość kierowania się w swojej działalności obok własnego interesu również interesem grupy spółek oraz korzystania z mechanizmu wydawania i wykonywania wiążących poleceń. Spółka dominująca w holdingu będzie stanowiła swoiste centrum decyzyjno-kontrolne w zakresie realizacji wspólnego interesu grupy z szerokimi uprawnieniami dostępu do dokumentacji i informacji o spółkach zależnych.

Pozostało jeszcze 91% artykułu
Skorzystaj z promocji i czytaj dalej!

Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com

Inwestycje
Ceny gazu ziemnego wciąż pod presją sprzedających
Inwestycje
Tomasz Gessner, Tavex: Nuda zapowiada złoty czas dla złota
Inwestycje
To krótkotrwałe pogorszenie na Wall Street. Nowe szczyty jeszcze w tym roku
Inwestycje
Efektywna komunikacja z inwestorami
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Inwestycje
Inwestorzy detaliczni a rozwój rynku
Inwestycje
Andrzej Powierża, BM Citi Handlowy: Wyceny banków nie rażą? Ale rynek boi się, że rząd zabierze zyski