Grupa Apator pozostaje ostrożna w ocenie przyszłości z uwagi na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie, która w ocenie jej zarządu pozostaje jednym z czynników niepewności. W związku z trwającym konfliktem spółka z coraz większym niepokojem spogląda na ceny surowców, mając obawy związane z ze wzrostem kosztów oraz dostępnością niezbędnych komponentów.

– W drugiej połowie roku może pojawić się większa presja, jeśli chodzi o łańcuchy dostaw w związku z wpływem geopolityki. Trzeba się nastawić na wzrost cen i wydłużone terminy dostaw, ale dużą część surowców udało nam się zabezpieczyć. Większym wyzwaniem będzie  2027 r. Zakładamy, że presja na podwyżki cen materiałów będzie większa, co może przełożyć się na wahania rentowności – wyjaśnia Maciej Wyczesany, prezes Apatora. W przypadku części produktów zarząd zamierza przełożyć rosnące koszty na ceny.

Czytaj więcej

Udany początek roku Apatora

Rynki zagraniczne na celowniku

Grupa intensywnie pracuje nad dywersyfikacją geograficzną przychodów i zwiększaniem obecności na rynkach zagranicznych we wszystkich trzech segmentach. W segmencie energii elektrycznej jako rynku z potencjałem wymienia m.in. Niemcy, Hiszpanię, Włochy i kraje skandynawskie. Z kolei w segmencie wody i ciepła, poza Europą Zachodnią, jako rozwojowe postrzega rynki krajów Bliskiego Wschodu.

Zarząd Apatora nie wyklucza przejęć i rozgląda się za potencjalnymi celami inwestycyjnymi, przy czym doprecyzował, że grupa  nie jest zainteresowana przejmowaniem firm produkcyjnych. – Jesteśmy po modernizacji naszych mocy produkcyjnych, dzięki czemu nasze nowoczesne zakłady są w stanie sprostać rosnącym wolumenom. Dlatego bardziej  rozważamy inwestycje w spółki sprzedażowe poza Polską, które pozwolą przejąć i obsłużyć rynki zagraniczne – wyjaśnia prezes Apatora. Od razu zaznaczył, że nie będzie to wiązało się ze znaczącym ograniczeniem poziomu wypłacanej dywidendy. W 2026 r. grupa przeznaczyła na ten cel 39,1 mln zł pochodzących z zeszłorocznego zysku, co dało wypłatę 1,20 zł na akcję (w dwóch równych ratach). Plan grupy na 2026 r. zakłada wydatki inwestycyjne na poziomie ok. 80 mln zł, z czego ok. 37 mln zł wydano już w I półroczu. Prezes podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że 2026 r. będzie ostatnim rokiem wzrostów wydatków. W kolejnym roku zapowiada ich lekki spadek.

Czytaj więcej

Analitycy widzą potencjał w akcjach Apatora

Kolejny solidny kwartał

W II kwartale 2026 r. Grupa Apator zanotowała 20,6 mln zł zysku netto, co oznacza poprawę o 14 proc. w porównaniu do analogicznego kwartału poprzedniego roku. EBITDA zwiększyła się rok do roku o 16 proc., do 46,8 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 356,2 mln zł i były o 24 proc. niższe niż rok wcześniej. W  I półroczu 2026 r. grupa wypracowała 94,1 mln zł zysku EBITDA i 40,7 mln zł zysku netto, co oznacza wzrost odpowiednio o 25 proc. i  o 35 proc. w porównaniu z analogicznym półroczem poprzedniego roku. Przychody zwiększyły się o 21 proc., osiągając 689,1 mln zł.   

– Wyniki II kwartału były solidne, z nieznacznie niższą rentownością, ale generacja gotówki była mocna. Ze względu na wzrost cen surowców, spodziewamy się pogorszenia rentowności w II połowie 2026 r. Obecna cena rynkowa jest zbliżona do naszej ceny docelowej, która wynosi obecnie 28,4 zł/akcja – podsumowuje Damian Szparaga, analityk BM Pekao.

Podczas środowej sesji za akcje Apatora płacono na rynku  około 27,25 zł. Od początku bieżącego ich cena wzrosła o ok. 22 proc.