Inwestorzy handlujący na giełdzie w Warszawie w środę wcale nie palili się do wyprzedaży akcji, mimo mało zachęcających nastrojów na pozostałych giełdach. WIG20 rozpoczął notowania pod kreską, ale na finiszu był już 0,4 proc. na plusie. Na europejskich rynkach handel został zdominowany przez sprzedających, choć spadki głównych indeksów nie były zbyt głębokie. Przecena znacznie bardziej uszczupliła portfele inwestorów handlujących na największych azjatyckich giełdach, gdzie było dużo bardziej nerwowo. Cieniem na rynkach kładła się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Eskalacja konfliktu nie zachęcała do zakupów akcji, ale jak się okazało amerykańskie naloty na Iran nie wystraszyły zbyt mocno inwestorów, którzy już chyba zdołali się uodpornić na podobne ciosy. Wyzwaniem była sytuacja na rynku ropy naftowej, której ceny kolejny dzień z rzędu mocno zwyżkowały, ale pod koniec dnia wyhamowały.
Czytaj więcej
Pomimo zapowiedzi prezydenta USA ruch w cieśninie Ormuz znów maleje, a to wypycha w górę notowania ropy naftowej. Naturalnym wyborem części anality...
Akcje PGE mocno w górę po wynikach
Największe krajowe spółki cieszyły się całkiem sporym powodzeniem. Zwyżkom przewodziły walory PGE, które poszybowały w górę o ponad 7 proc., wsparte lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi. Efektownie drożały także papiery mBanku, zostawiając daleko w tyle pozostałych przedstawicieli sektora bankowego. Chętnych nie brakowało na akcje Orlenu, które zanotowały czwartą wzrostową sesję z rzędu. Na drugim biegunie były przecenione walory Pepco oraz Dino. Zawiódł również CD Projekt, pogłębiając trwającą już od kilku tygodni korektę.
Na szerokim rynku handel przebiegał pod dyktando sprzedających, co negatywnie przełożyło się na wyceny większości mniejszych firm. Pozytywnie wyróżniały się akcje Bumech Defense Partners, które kolejną sesję z rzędu drożały w dwucyfrowym tempie.