https://pbs.twimg.com/media/HA4UjMqbwAAFOlj?format=jpg&name=900x900
Zadłużenie gospodarstw domowych w USA wzrosło w IV kwartale 2025 r. do 18,8 bln USD, o 191 mld USD wobec III kwartału. Zaległości w spłacie kredytów hipotecznych rosną w regionach o niższych dochodach, pomimo ogólnie niskich stóp procentowych. Zaległości w spłacie kredytów studenckich wzrosły do 9,6 proc., a wskaźnik poważnych zaległości wyniósł 16,2 proc. – wynika z raportu Federal Reserve Bank of New York.
Kredyty hipoteczne w USA w niezłej sytuacji
Jeśli chodzi o wskaźniki przeterminowanych spłat, „ogólnie rzecz biorąc, kredyty hipoteczne nadal radzą sobie dobrze w porównaniu z historycznymi standardami i ostatnio wzrosły dopiero po osiągnięciu sztucznie niskiego poziomu podczas pandemii (COVID-19)” – stwierdzili ekonomiści z nowojorskiego oddziału Fed.
Średnio 1,3 proc. kredytów hipotecznych w zeszłym roku znalazło się w poważnych tarapatach, „co jest bardzo zbliżone do średnich obserwowanych poza okresem Wielkiej Recesji” prawie 20 lat temu.
Ekonomiści napisali jednak, że „w regionach o niższych dochodach oraz w regionach doświadczających pogorszenia sytuacji na rynku pracy lub na rynku nieruchomości obserwujemy szybki wzrost zaległości w spłacie kredytów hipotecznych”.
Raport pokazuje, że pomimo utrzymującej się dobrej kondycji gospodarki USA, coraz większa liczba osób, głównie o niższych dochodach, boryka się z wyzwaniami związanymi ze spowolnieniem na rynku pracy i wysokimi kosztami utrzymania. Tymczasem gospodarstwa domowe o wyższych dochodach radzą sobie dobrze i wspierają ogólną ekspansję dzięki swoim wydatkom.
– Wiemy, że gospodarstwa domowe o wyższych dochodach mają tendencję do posiadania nieruchomości i akcji… oraz papierów wartościowych, a wartość tych aktywów rośnie, a wzrost majątku z czasem sprzyja wydatkom – powiedział prezes Fed Jerome Powell na konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia amerykańskiego banku centralnego w styczniu. Dodał, że osoby o niższych dochodach starają się „oszczędzać” swoje wydatki.
Kłopoty z kredytami amerykańskich studentów
Dane nowojorskiego Fed pokazały, że wskaźnik kredytów hipotecznych z poważnymi opóźnieniami w spłacie w czwartym kwartale wyniósł 1,4 proc., w porównaniu z 1,09 proc. w ostatnich trzech miesiącach 2024 roku. Dla porównania, wskaźnik przechodzenia na kredyty ogółem w czwartym kwartale wyniósł 3,3 proc., co z kolei oznacza wzrost w porównaniu z 1,7 proc. w ostatnim kwartale 2024 roku.
Fed w Nowym Jorku poinformował, że w czwartym kwartale „pogorszyło się” całkowite zadłużenie, a 4,8 proc. kredytów miało jakieś problemy. W trzecim kwartale odsetek kredytów zagrożonych wyniósł 4,5 proc.
– Ogólnie rzecz biorąc, wskaźniki przeterminowania, zwłaszcza w przypadku zadłużenia innego niż kredyty hipoteczne, ustabilizowały się – powiedział analityk nowojorskiego Fed.
Jednak kredyty studenckie nadal stanowią najbardziej problematyczną część sektora kredytów dla gospodarstw domowych. 9,6 proc. kredytów studenckich jest przeterminowanych o trzy miesiące lub więcej, „co odzwierciedla utrzymujące się skutki wznowienia raportowania płatności po przedłużonym okresie zawieszenia spłaty w związku z pandemią”. Zauważono również, że napływ kredytów studenckich do poważnych zaległości wyniósł aż 16,2 proc., w porównaniu z 0,7 proc. w ostatnich trzech miesiącach 2024 roku.
Całkowity poziom zadłużenia gospodarstw domowych wyniósł 18,8 bln USD w czwartym kwartale, co stanowi wzrost o 191 mld USD, czyli 1 proc., w porównaniu z poprzednim kwartałem. Całkowite zadłużenie w 2025 roku wzrosło o 740 mld USD i o 4,6 bln USD od końca 2019 roku, czyli przed wybuchem pandemii.
Saldo kredytów studenckich osiągnęło 1,7 bln USD w ostatnich trzech miesiącach 2025 roku, co stanowi wzrost o 11 mld USD w porównaniu z poprzednim kwartałem. Saldo na kartach kredytowych wyniosło 1,3 bln USD, co stanowi wzrost o 44 mld USD w porównaniu z trzecim kwartałem. Saldo kredytów samochodowych w czwartym kwartale wyniosło 1,7 bln USD, co stanowi wzrost o 12 mld USD w porównaniu z trzecim kwartałem.
Amerykanie mają problem ze spłatą kart kredytowych
Saldo kart kredytowych osiągnęło nowy rekord w czwartym kwartale, rosnąc o 44 mld USD do 1,28 bln USD. To wzrost o 5,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.
Tymczasem miesięczne badanie oczekiwań konsumentów banku centralnego wykazało również, że mniej konsumentów oczekuje, że sytuacja finansowa ich gospodarstw domowych będzie lepsza w ciągu roku – a większa część spodziewa się jej pogorszenia.
Pod koniec roku zadłużenie na kartach kredytowych często rośnie, ponieważ konsumenci zwiększają swoje wydatki w szczycie sezonu zakupów świątecznych. – Biorąc pod uwagę to, co obserwujemy na rynku pracy, wydatki utrzymują się na całkiem dobrym poziomie – stwierdzili analitycy z nowojorskiego Fed.
Chociaż rynek pracy wykazuje oznaki napięcia, wydatki konsumpcyjne w dużej mierze utrzymują się na wysokim poziomie. Jednak jak pokazują inne badania, przypisuje się to intensywnym zakupom konsumentów z wyższej półki.
– Widzimy dowody wskazujące na gospodarkę w kształcie litery K – stwierdzili analitycy. – Niektóre grupy naprawdę mają problemy.
Tymczasem, przy średnim oprocentowaniu wynoszącym około 20 proc., karty kredytowe są jednym z najdroższych sposobów pożyczania pieniędzy. Obecnie około 175 milionów Amerykanów posiada karty kredytowe i chociaż niektórzy z nich spłacają swoje rachunki w całości co miesiąc, około 60 proc. użytkowników przenosi saldo z miesiąca na miesiąc. Ponad połowa, czyli 55 proc. konsumentów, zadłuża się na karcie kredytowej, aby pokryć niezbędne wydatki. Wielu musiało wybierać między nadążaniem ze spłatą długów a zaspokajaniem codziennych potrzeb, jak wynika z badania przeprowadzonego wśród 2000 konsumentów.
– Tak wygląda gospodarka w kształcie litery K w realnym świecie. Istnieje zamożna połowa populacji, której życie finansowe nie jest zakłócane chwilowymi niedogodnościami. Ale dla wszystkich pozostałych finansowe wybory i kompromisy są sposobem na życie – powiedział Andrew Housser, współzałożyciel i współprezes Achieve – firmy zajmująca się zarządzaniem długami. – Im dłużej to trwa, tym bardziej pogłębia się ta przepaść – dodał.