Po ubiegłotygodniowej interwencji Treasury, które manewrując przy krzywej rentowności wysłało inwestorom jasny sygnał o preferencji słabszego dolara zobaczyliśmy przede wszystkim duże ruchy na rynkach metali szlachetnych i kryptowalut. Po gwałtownych wzrostach mamy pauzę, jednak brak zauważalnego ruchu powrotnego może świadczyć o tym, że nie jest to ostatnie słowo. Najbardziej wczoraj zaznaczył się rynek ropy, gdzie ceny spadły  ok. 5 dolarów za baryłkę wobec informacji o rozmowach irańsko-omańskich w celu udrożnienia cieśniny Ormuz. Na ten moment brakuje konkretów, ale byłby to krok w kierunku deeskalacji, a taki powinien ponownie być dla dolara negatywny. Bez reakcji przyjęte zostały nieco słabsze dane, m.in. indeks nastrojów konsumentów Conference Board.

Dużą sensacją była niespodziewana i oficjalnie niekomunikowana wizyta szefa CIA w Moskwie, szczególnie, że przypadła ona zaraz po kilkudniowych manewrach (również owianych rąbkiem tajemnicy) lotnictwa NATO nad Polską. Naturalnie taki „zbieg okoliczności” sprzyja powstawaniu wielu teorii bo bezsprzecznie nie była to wycieczka krajoznawcza. Natomiast nie wywołało to reakcji rynków. Polskie obligacje zyskiwały (w ślad za rynkami bazowymi), złoty pozostawał stabilny. Kurs EURPLN znajduje się obecnie przy poziomie 4,30, który wcześniej był ograniczeniem od góry, a od czasu wypowiedzi prezesa NBP o możliwej obniżce stóp jest ograniczeniem od dołu. Jednak nie widać tu słabości, a raczej chęć próby przedostania się do poprzedniego przedziału konsolidacji.

Globalnie w tym tygodniu wydarzeniem jest konferencja w Jackson Hole. Coroczna konferencja, na której swego czasu Ben Bernanke zapowiedział kolejną rundę luzowania ilościowego przyciąga zawsze uwagę inwestorów, a tym razem rynki będą oczekiwać ustosunkowania się nowego szefa Fed do manewrów Treasury. Dziś z kolei po sesji poznamy raport kwartalny NVIDII. Jest to oczywiście przede wszystkim wydarzenie istotne dla Wall Street, ale pośrednio może wpłynąć na rynek walut. Z danych z kolei mamy lipcową inflację PCE i drugi szacunek PKB za drugi kwartał w USA (14:30). O godzinie 8:10 euro kosztuje 4,30 złotego, dolar 3,69 złotego, funt 5,03 złotego, zaś frank 4,59 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA

Główny Ekonomista XTB

przemyslaw.kwiecien@xtb.pl