Reklama

T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje

Wzrost liczby klientów korzystających z pakietu usług do miliona, głównie za sprawą przewodowego internetu – zakłada nowa strategia telekomu należącego do grupy Deutsche Telekom.

Publikacja: 26.02.2026 16:44

T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje

Foto: Bloomberg

W czwartek przy okazji publikacji wyników rocznych szef T-Mobile Polska zdradził główne założenia planów telekomu w krótkim i dłuższym okresie. 

Telekom: w tym roku trzy priorytety

– Mamy poważne plany na 2026 rok – powiedział w czwartek dziennikarzom Andreas Maierhofer, prezes T-Mobile Polska, jednego z czterech największych dostawców usług telekomunikacyjnych w Polsce, prezentując elementy nowej strategii firmy i wyniki finansowe za miniony rok.

Według niego główne cele na ten rok to zwiększyć wykorzystanie aplikacji samoobsługowej telekomu Mój T-Mobile za sprawą programu lojalnościowego Magenta Moments, umocnić pozycję segmentu usług dla klientów biznesowych, szczególnie jeśli chodzi o rozwiązania chmurowe i bezpieczeństwo oraz zwiększyć zasięg sieci 5G.

Czytaj więcej

Plus i T-Mobile zapłaciły państwu ponad 1 mld zł

Maierhofer nie podał celu dla 5G. – Chcemy być więksi niż konkurencja – powiedział tylko.

Reklama
Reklama

To oznacza, że zasięg usług 5G telekomu musi się prawie podwoić. Jak pisaliśmy, w końcu 2025 r. sieć usługi promowanej jako „5G Bardziej”, czyli opartej o częstotliwości dedykowane dla technologii 5G (pasmo C i 700 MHz) docierała do około połowy populacji kraju. Tymczasem w przypadku Orange Polska było to około 80 proc.

Andreas Maierhofer nie ujawnił finansowych założeń tegorocznego planu. – Nie chcę pokazywać spadków. To nie leży w mojej naturze – skomentował jedynie.

Prawie pół miliona abonentów stacjonarnego internetu

T-Mobile Polska w 2025 r. zanotował 7,5 mld zł przychodu, o 3,7 proc. więcej niż w 2024 r. Jako główne powody wzrostu wpływów ze sprzedaży firma podaje rozwój oferty usług mobilnych i światłowodowych oraz powiększającą się bazę klientów B2C i B2B.

Wynik EBITDAal (zysk operacyjny powiększony o amortyzację i koszty leasingu) operatora w 2025 r. urósł szybciej niż przychody, bo o 7,4 proc. do 2,02 mld zł.

W samym czwartym kwartale przychody T-Mobile Polska wyniosły 1,98 mld zł, o 3,2 proc. więcej niż przed rokiem. Natomiast wynik EBITDAal powiększył się o 9,5 proc. do 488 mln zł.

Na koniec 2025 r. baza klientów mobilnych (kart SIM, wraz z M2M) T-Mobile Polska liczyła 13,5 mln, co oznacza wzrost o 666 tys. rok do roku. Wzrost ten miał miejsce w obu segmentach: abonamentowych oraz pre-paid, ale telekom podkreśla szczególnie wynik pierwszego z nich. W segmencie post-paid operator pozyskał dodatkowe 315 tys. użytkowników do 7,64 mln.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polskie 5G nabrało tempa

W segmencie usług internetu stacjonarnego (używamy celowo słowa „stacjonarny”, bo telekom korzysta z infrastruktury światłowodowej innych firm, a do danych zalicza także usługi na sieci miedzianej, jak i radiowej), liczba abonentów T-Mobile Polska urosła w 2025 r. o 40 proc. do około 500 tys. (486 tys.).

Zasięg usługi przewodowego internetu dla domu (podobnie jak szeregu innych firm) to obecnie 11 mln gospodarstw domowych. Andreas Maierhofer stwierdził, że jest dumny z taktyki przyjętej, by sprzedawać usługi przewodowego internetu i T-Mobile nie będzie nadal inwestować w budowę łączy do gniazdka. 

Cel 5-letni: milion abonentów pakietów usług

Prezes T-Mobile Polska odniósł się dziś także do nowej strategii telekomu. Wskazał, że obejmuje ona 5-letni okres do 2030 r. i zakłada m.in. zwiększenie liczby użytkowników usług mobilnych do 14 mln (cel nie obejmuje kart M2M).

T-Mobile Polska nie ujawnia, ile kart M2M ma obecnie, dlatego też nie można wskazać precyzyjnie ilu użytkowników usług mobilnych chce zdobyć w ciągu 5 lat. Dla przykładu, Orange Polska, który ma największy udział w rynku kart M2M, na koniec ub.r. obsługiwał ich 5,7 mln.

Z kolei baza klientów konwergentnych ma urosnąć do 1 mln. Jak rozumiemy z rozmów z przedstawicielami T-Mobile, cel ten jest związany w dużej mierze z dosprzedażą usług stacjonarnego internetu szerokopasmowego wg opisanej wcześniej definicji. Ale – zastrzeżono – to nie oznacza jednoznacznie, że operator stawia sobie za cel podwojenie bazy abonentów tej usługi w perspektywie strategii. A tak mogłoby się wydawać, bo na koniec 2025 r. T-Mobile Polska obsługiwał 486 tys. abonentów przewodowego internetu – podano w czwartek (było to o 40 proc. więcej niż rok wcześniej). 

Reklama
Reklama

Według Maierhofera, w skali rynku 47 proc. nowych abonentów przewodowego internetu skorzystało z usług T-Mobile Polska (dane do końca III kwartału 2025 r.).

Jak wynika z wyjaśnień telekomu, inaczej niż konkurenci T-Mobile do klientów konwergentnych zalicza po prostu klientów używających dwie różne usługi w dwóch różnych technologiach. Może to być np. telefon komórkowy i usługa płatnej telewizji. Albo łączność mobilna oraz usługa data center – słyszymy. 

„Branża nie jest traktowana fair”. Unijne prawo groźniejsze niż polska ustawa

W piątek organizacja Lewiatan ma zaprezentować raport autorstwa firmy doradczej Arthur D. Little na temat rynku telekomunikacyjnego w Polsce. Maierhofer podał, że według wyliczeń doradczej firmy w ostatnich 10 latach cztery sieci komórkowe zainwestowały łącznie 94 mld zł.

Wskazał również, że T-Mobile Polska w latach 1996-2013 inwestował 1 mld zł rocznie, a w latach 2014-2024 – 1,5 mld zł rocznie. – Nie planujemy zmieniać podejścia do polskiego rynku – powiedział w tym kontekście Andreas Maierhofer.

Jak potem sprecyzował, oznacza to, że w tym roku operator zainwestuje około 1,1 mld zł, ponieważ wyliczenia obejmują również wydatki na rezerwacje częstotliwości.

Reklama
Reklama

Pytany, dlaczego mówi o nakładach inwestycyjnych branży, przyznał, że nawiązuje do planowanych na szczeblu unijnych zmian w prawie: wprowadzenia Digital Network Act i Cybersecurity Act.

– Nasza branża nie jest traktowana fair z regulacyjnego punktu widzenia – ocenił Andreas Maierhofer.

Wskazał na dwa, jego zdaniem, kluczowe aspekty: brak zapisów przewidujących, że tzw. hiperscalerzy (Google i inne Big Techy) będą dokładać się do kosztów infrastruktury telekomunikacyjnej oraz projekt przewidujący, że telekomy będą miały trzy lata na usunięcie sprzętu dostawcy wysokiego ryzyka. 

Andreas Maierhofer przyznał, że bardziej obawia się przepisów unijnych niż lokalnych, czyli nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (według niej telekomy będą miały 4 lata od decyzji rządu wskazującej, czyj sprzęt usunąć na realizację takiej operacji).

Technologie
cyber_Folks, Vercom i Shoper pod lupą BM mBanku. Jaki wpływ ma AI na ich biznes?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Technologie
Nvidia z rekordową sprzedażą
Technologie
The Farm 51 chce układu. Akcje tanieją
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Technologie
Ciekawa umowa XTPL. Kurs wystrzelił
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama