Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są nowe strategiczne kierunki rozwoju Orange Polska i jak mogą wpłynąć na rynek krajowy?
- Jakie działania związane z konsolidacją rynku telekomunikacyjnego planuje Orange w Europie?
- W jaki sposób Orange zamierza wykorzystać sztuczną inteligencję do osiągania oszczędności?
- Jakie zmiany technologiczne planuje Orange w zakresie sieci starszych generacji?
- Jakie są przewidywania finansowe grupy Orange do 2028 roku i jakie będą miały konsekwencje dla inwestorów?
- W jaki sposób Orange rozwija usługi związane z cyberbezpieczeństwem i jakie ma plany na przyszłość w tej dziedzinie?
Grupa Orange w środę podsumowała wyniki za 2025 r. i realizację planu „Lead The Future”, a w czwartek rano ogłosiła nowy strategiczny 5-letni plan „Trust the Future”. W jego ramach Orange, któremu szefuje Christel Heydemann, przedstawiło inwestorom nowe finansowe założenia i główne inicjatywy, które mają doprowadzić do ich realizacji. Niektóre z nich mogą być istotne dla polskiego ramienia grupy – Orange Polska, mimo że spółka jest w trakcie realizacji planu „Lead The Future”, kończącego się w 2028 r.
Orange nie czeka na Komisję Europejską z przejęciami
Do najciekawszych kierunków, które zarząd grupy wymienił podczas prezentacji dla analityków i inwestorów należą: konsolidacja wewnątrz rynków, na których działa grupa, rezygnacja z sieci starszego typu w tym 2G i miedzianej, wykorzystanie sztucznej inteligencji do uzyskiwania oszczędności, zaoferowanie usług łączności satelitarnej, rozwój usług innych niż łączność na wszystkich rynkach Orange oraz koncentracja na poprawie wyników dywizji Orange Business (usługi dla firm).
Wszystko to po to, aby przychody grupy rosły szybciej, a w jej kasie zostawało więcej gotówki, którą można przekazać akcjonariuszom w postaci dywidendy. Ta – o ile nie zaburzy tej wizji jakieś przejęcie – w przyszłym roku ma wynieść 0,76 euro na akcję, czyli niewiele więcej niż wypłata z zysków 2025 r. (0,75 euro).
Wzrost nie jest duży, ale grupa ma na co wydawać pieniądze: planuje przynajmniej dwa duże przejęcia. Jedno jest bardzo zaawansowane, drugie – na wstępnym etapie. Jak mówiła w środę Christel Heydemann, Orange nie czeka aż Komisja Europejska zrewiduje dotychczasowe ramy regulacyjne. – Popieramy konsolidację rynku telekomunikacyjnego w Europie, tłumacząc politykom, że nie da się dalej działać przy tak dużej fragmentacji rynku, podczas gdy inni gdzie indziej robią odwrotnie. Konsolidacja zapewnia efektywność, a to najlepszy sposób, by inwestować i zapewnić w długim terminie niskie ceny dla konsumentów – przekonuje prezeska Orange.
Kraje, w których telekom bierze aktywny udział w konsolidacji to przede wszystkim Hiszpania, gdzie, wg Heydemann, Orange uzyskał wsparcie rządu. Grupa chce tam w pierwszym półroczu przejąć pełną kontrolę nad joint venture MasOrange i jest tego na tyle pewna, że ujęła efekty tej transakcji w finansowym planie.
Kolejnym rynkiem, na którym Orange chce doprowadzić do połączenia operatorów jest sama Francja. W czwartek menedżment telekomu podtrzymał chęć przejęcia SFR w kooperacji z dwoma innymi grupami – w tym Iliadem, właścicielem Playa. Obecnie trwa due diligence. – Nie ma pewności, czy do tej transakcji dojdzie – zaznaczyła Heydemann.
Czytaj więcej
Telekomunikacyjna grupa pokazała wstępne wyniki za 2025 rok. Choć zysk jest niższy, proponuje wyższą dywidendę. Część rynku jest zaskoczona podnies...
Co francuski plan oznacza dla Polski? 2G do wyłączenia i łączność satelitarna
Transakcja ta byłaby ruchem o tyle ciekawym, że w Polsce również działają cztery grupy telekomunikacyjne. Liudmila Climoc, szefowa Orange Polska, pytana, czy może u nas dojść do analogicznej transakcji jak ta planowana we Francji, mówi jednak dziś jedynie tyle, że nie ma czego komentować, bo nie ma żadnych rozmów na ten temat. Pytanie też, który z operatorów byłby na sprzedaż.
Grupa Orange pokazała też oczekiwania wobec oszczędności, jakie dać jej może zastosowanie sztucznej inteligencji. W 2028 r. dodatni wpływ z tego tytułu ma wynieść 600 mln euro (wobec 300 mln euro w 2025 r.).
Orange Polska również opiera swój plan w części na rozwiązaniach AI, jednak nie skwantyfikowało do tej pory korzyści z tym związanych. Spółka, pytana, jaka część planu właściciela na nią przypada na razie nie odpowiedziała.
Mamy natomiast reakcję na dwa kolejne zagadnienia: wyłączenie sieci 2G i łączność satelitarną.
– Rozważamy różne scenariusze i decyzję planujemy podjąć w tym roku. W Europie trend jest taki, że sieci starszej generacji powinny być wyłączone do 2030 r. – przekazał nam Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, pytany o 2G. Spółka wyłączyła już sieć 3G.
Natomiast w kwestii łączności satelitarnej jego odpowiedź jest taka: – Jesteśmy zainteresowani technologią „Direct to Cell” i „Direct to Device”. Rozważamy różne opcje. Nasi inżynierowie zgłębiają temat, ale na dziś rozmów z konkretnym operatorem nie prowadzimy. Tematem istotnym jest też udostępnienie operatorowi satelitarnemu części pasma wykorzystywanego obecnie do realizacji połączeń w standardowych technologiach.
Czytaj więcej
Choć akcje Cyfrowego Polsatu zostały mocno przecenione analitycy uważają, że na razie lepszym wyborem dla inwestorów są walory Orange Polska.
Rezerwy i zyski z miedzianej sieci
We Francji Orange zdecydowało już o wyłączeniu sieci miedzianej i w poczet wyniku za 2025 r. zawiązano rezerwę w wysokości prawie 1,7 mld euro. Według dyrektora finansowego Orange, Laurenta Martineza, wpływy ze sprzedaży odzyskanego surowca mogą być nieco wyższe i ostatecznie grupa może na tym zarobić.
Orange Polska także tworzył w ub.r. odpisy związane ze stopniowym odchodzeniem od sieci miedzianej, nie obciążały one wyników. Spółka ogłosiła już, że przestanie sprzedawać usługi na tym typie infrastruktury. Maciej Nowohoński, odpowiedzialny za biznes hurtowy i sprzedaż nieruchomości w Orange Polska, przekonuje, że decyzja ta nie będzie miała wpływu na przychody grupy, ponieważ ceny usług na miedzi i światłowodzie są takie same. Natomiast, wg niego, należy spodziewać się oszczędności wynikających z mniejszych kosztów serwisowania i napraw infrastruktury.
Konsolidację można rozumieć także inaczej: jako wykup mniejszościowych akcjonariuszy spółek zależnych. Najwyraźniej poza wykupem partnera w hiszpańskim joint venture, MasOrange, Heydemann nie przewiduje takich operacji. – Chcemy zachować mniejszościowych akcjonariuszy – powiedziała w czwartek.
Pieniądze z obronności
Jeśli chodzi o apetyty na wzrost liczby klientów usług telekomunikacyjnych, to Orange, mający obecnie 340 mln użytkowników, zakłada, że do 2028 r. zdobędzie ich dodatkowo 40 mln, głównie w krajach Afryki i na Bliskim Wschodzie, ale także w Europie, gdzie liczy na rosnącą sprzedaż usług światłowodowego internetu.
Francuska grupa uważa także, że do 2028 r. dodatkowy 1 mld euro przychodu może dać jej sprzedaż usług konsumentom i firmom innych niż stricte telekomunikacyjne: cyberbezpieczeństwa, zabezpieczeń dla domu, Orange Travel, transferu pieniędzy i mobilnych płatności.
Grupa Orange wydziela dywizje Orange Business i Orange Cyberdefense. Ta druga do końca 2030 r. ma osiągnąć 2 mld euro przychodu.
Polska spółka również nastawia się na usługi bezpieczeństwa dla kraju, ale ich nie skwantyfikowała. Bożena Leśniewska, odpowiedzialna w zarządzie Orange Polska za rynek biznesowy i spółki ICT, mówiła w środę, że spółka czeka, aż wyjaśni się ile pieniędzy będzie na ten cel z programu SAFE i na jakie przetargi telekom będzie mógł liczyć. Widzi rolę dla grupy także przy takich projektach jak Tarcza Wschód i System Bezpiecznej Łączności Państwowej.
Finansowe założenia planu Orange mówią m.in. że za sprawą wzrostu EBITDAal o około 3 proc. co roku i dyscyplinie inwestycyjnej, w 2028 r. organiczne przepływy pieniężne (OCF) wyniosą 5,2 mld euro (wobec 4 mld euro w 2026 r.), a bazowy poziom dywidendy urośnie stopniowo do 0,85 euro (0,75 euro za 2025 r.). Spora część wzrostu gotówki w kasie to efekt zaplanowanego już przejęcia MasOrange.