Zgodnie z przewidywaniami konkurencji, Grupa TP (operator Orange) poszerzyła zakres umowy o współpracy z T-Mobile Polska.
Orange i T-Mobile od 2011 r. prowadzą spółkę NetWorks!, która pierwotnie miała jedynie zarządzać ich sieciami, doprowadzając do ich modernizacji i optymalizacji przez zmniejszenie liczby stacji w powielających się lokalizacjach. Projekt jest w toku.
Zgodnie z aneksem do umowy współpraca operatorów będzie poszerzona o współdzielenie częstotliwości. Pierwszym krokiem jest udostępnienie częstotliwości z zakresu 1800 MHz. Giełdowy telekom podał przy tym, że będzie uiszczał z tego tytułu opłaty na rzecz T-Mobile Polska przez 14,5 lat. W jakiej wysokości, nie zdradzono.
Z wypowiedzi, którą „Parkiet" otrzymał od rzecznika TP Wojciecha Jabczyńskiego, wynika, że za sprawą aneksu zmieni się bilans korzyści z kooperacji z T-Mobile. W 2011 r. zawierając umowę z tą firmą TP podawała, że w ciągu 5 lat jej wolne przepływy gotówkowe powiększą się o 1 mld zł, a roczne oszczędności sięgną 200 mln zł. – Umowa i aneks regulują dwa różne aspekty współpracy między firmami. Dotychczasowe działania związane z NetWorks! przebiegają zgodnie z planem i przynoszą Orange Polska zaplanowane korzyści – mówi tymczasem Jabczyński.
T-Mobile nie zdradził, ile dostanie za pasmo LTE.
Przedstawiciel jednej z konkurencyjnych firm oceniał, że kwota za dostęp do pasma nie ma większego znaczenia. W jego ocenie elementem rozliczeń spółek może być sposób uczestnictwa w zbliżającej się aukcji na 800 MHz i w późniejszej kooperacji. W poniedziałek start testów LTE ogłosił P4, operator Play, który komercyjnie chce ruszyć z usługą 11 listopada. Orange uruchomił testowe nadajniki LTE w Warszawie, w kolejnych miesiącach zasięg usługi pojawi się w wybranych miejscach na Pomorzu, Śląsku i w Wielkopolsce. Pojawiają się też głosy, że można spodziewać się zbliżenia Playa i Polkomtelu, operatora sieci Plus.