Reklama
Rozwiń
Reklama

LiveChat chce utrzymać tempo

Wrocławska spółka jest wyceniana zdecydowanie drożej niż jej giełdowi konkurenci. Czy ta premia jest uzasadniona?
Mariusz Ciepły, prezes firmy LiveChat, zapowiada, że najważniejszym rynkiem dla niej pozostaną Stany

Mariusz Ciepły, prezes firmy LiveChat, zapowiada, że najważniejszym rynkiem dla niej pozostaną Stany Zjednoczone.

Foto: Archiwum

Od czasu debiutu na giełdzie w 2014 r. akcje LiveChatu zdrożały o ponad 180 proc. Kapitalizacja spółki przekroczyła poziom 1,3 mld zł, a jej wskaźnik ceny do zysku sięga 40 i jest ponaddwukrotnie wyższy niż średnia dla sektora IT. Mimo to cena akcji zdaniem ekspertów ma jeszcze potencjał wzrostowy. Jak duży – to zależy od tempa pozyskiwania nowych klientów, którzy bezpośrednio przekładają się na wzrost zysków giełdowej grupy (ma bardzo niskie koszty zmienne). Na koniec 2016 r. z jej rozwiązania korzystało 18 tys. podmiotów z ponad 140 krajów. – Pozyskujemy coraz więcej klientów i spodziewamy się utrzymania tego trendu – zapowiada prezes Mariusz Ciepły.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama