Luksemburska spółka Play Holdings 2 przemianowana na Play Communications będzie podmiotem, który przeprowadzi publiczną ofertę akcji w imieniu sieci komórkowej Play. Zapadła też oficjalna decyzja, że walory telekomu trafią na GPW.

Sprzedaż części akcji

IPO komórkowej sieci Play, drugiej po Orange Polska pod względem liczby użytkowników, będzie składać się tylko z istniejących akcji oraz walorów emitowanych dla managementu. Jak podała Impera Holdings, spółka matka Play, oferta będzie składać się z części (nie podano, jak dużej) istniejących akcji Play Communications, należących do Play Holdings 1, spółki ostatecznie kontrolowanej przez Tollerton Investments i Telco Holdings, czyli wehikułu greckiego biznesmena Panosa Germanosa i Islandczyka Thora Bjorgolfssona.

„Sprzedający akcjonariusz ocenia, że po okresie znaczącego wzrostu nadszedł odpowiedni czas na spieniężenie udziałów i wsparcie firmy za pośrednictwem oferty, która sprawi, że Play uzyska większą elastyczność finansowania i realizacji strategii korporacyjnej" – podano w komunikacie.

Dyskonto dla pracowników P4

Walory kierowane będą do osób indywidualnych, wybranych pracowników i inwestorów instytucjonalnych w Polsce oraz za granicą. Pracownicy P4 będą mogli liczyć na 15-proc. upust w cenie akcji, alokację bez redukcji zapisów, przy czym zapisać mogą się na pulę wartą maksymalnie 25 tys. zł. Zgodzić mają się na roczny lock-up i rachunek maklerski w DM PKO BP. Pieniądze ze sprzedaży akcji posłużą udziałowcom do spłaty części ich zadłużenia. Play Holdings 1 zamierza przeznaczyć pozyskane środki na wykup części obligacji PIK Notes, zapadających w 2022 r., na wypłatę dla akcjonariuszy i menedżerów.

Perspektywy wzrostu

Telekom rósł nieprzerwanie przez dziesięć lat. Jak wyliczono, średnio co roku jego obroty powiększały się o 37 proc. W ubiegłym roku przychody telekomu przekroczyły 6 mld zł, a EBITDA (skorygowany zysk operacyjny powiększony o amortyzację) 2 mld zł. Dziś zdaniem zarządu, kierowanego przez Joergena Bang-Jensena, Play nadal może rosnąć, ale już wolniej. „Spółka oczekuje dalszego jednocyfrowego rocznego wzrostu przychodów operacyjnych, przy jednoczesnej dalszej poprawie marży skorygowanej EBITDA, dzięki dźwigni operacyjnej oraz zakończeniu budowy własnej sieci telekomunikacyjnej obejmującej terytorium całego kraju" – zapowiada.

Play Communications zamierza wypłacać dywidendę. Robił to już od kilku lat. Pierwszy raz po przeprowadzeniu publicznej oferty zamierza podzielić się zyskiem z akcjonariuszami, także nowymi – w II kwartale 2018 r. Wypłata ma wynieść wówczas 650 mln zł. W kolejnych latach Play chce przeznaczać na ten cel 65–75 proc. wolnych przepływów gotówkowych pomniejszonych o koszty leasingu.

Spółka oczekuje, że stosunek nakładów inwestycyjnych (z wyłączeniem płatności leasingowych oraz nakładów na rozbudowę sieci) do przychodów operacyjnych wyniesie w średniej perspektywie około 8 proc. rocznie. W konsekwencji przyśpieszonej rozbudowy własnej sieci komórkowej, w roku 2017 spółka planuje nakłady inwestycyjne na poziomie do 700 mln zł. Także w latach 2018–2020 jej inwestycje będą przekraczać 8 proc. przychodów operacyjnych. „Spółka przewiduje dodatkowe nakłady inwestycyjne na poziomie 500 mln zł w latach 2018–2020, ponad ww. średni poziom około 8 proc. rocznych przychodów operacyjnych".

W zakresie polityki zadłużenia spółki celem Play jest osiągnięcie skonsolidowanego wskaźnika raportowanego długu netto w stosunku do skorygowanej EBITDA za ostatnie 12 miesięcy (LTM) na poziomie 2,5-krotności. W grudniu 2016 r. przy 5,14 mld zł długu netto Play Holdings 2 wskaźnik ten wynosił 2,4 – wynikało z prezentacji dla inwestorów.

Natomiast wraz z długiem właścicielskim w postaci obligacji wyemitowanych przez Play Topco (obecnie Impera Holdings) dług netto telekomu sięgał ponad 7 mld zł i stanowił 3,3-krotność EBITDA.

J.P. Morgan, BofA Merrill Lynch oraz UBS Investment Bank współpracują jako globalni koordynatorzy publicznej oferty akcji. BZ WBK i DM PKO BP będą pośredniczyć przy ofercie w kraju. Według analizy DM BZ WBK, do której dotarliśmy akcje Play Communications mają być warte 9,4-11,5 mld zł (bez długu). Nasi rozmówcy podają, że wycena DM PKO BP jest jeszcze wyższa i kształtuje się w widełkach 10-13 mld zł.