Przecena była w największym stopniu pochodną korelacji z otoczeniem operującym w szerokiej gamie impulsów spadkowych. Na światowych rynkach, popytowi szkodził wzrost rentowności amerykańskiego długu, którym handlowano przy poziomie 4,57 procent w przypadku benchmarkowych papierów dziesięcioletnich. Drugą zmienną szkodzącą bykom były ceny surowców. Rosnące ceny ropy WTI i Brent w kontekście pytań o ożywienie wojny na Bliskim Wschodzie przełożyły się na spadki cen metali. W czasie zamykania sesji na rynku w Warszawie miedź oddawała przeszło 4,5 procent przy przecenie srebra o blisko 10 procent, gdy złoto traciło ponad 2 procent. Mocniejszy dolar położył się cieniem na kondycji złotego, który tracił do amerykańskiej waluty 0,4 procent, co połączone ze spadkami na rynkach bazowych zaowocowało perfekcyjną mieszanką spadkową w Warszawie. W efekcie, cena KGHM spadła o 8,63 procent, gdy ważne dla rynku i indeksu WIG20 spółki bankowe – oglądane indeksem WIG-Banki – oddały sumarycznie 2,59 procent. Jasnym punktem były dziś spółki związane z handel detalicznym i akcje Dino zyskały 9,98 procent ciągnąc za sobą walory spółek Allegro, Modivo i Żabka. Niezależnie, oddech rynku był jednoznacznie negatywny i w WIG20 przeceniło się 15 spółek przy 5 rosnących. W koszyku mWIG40 spadki zanotowało 28 walorów przy 9 drożejących i 3 bez zmiany ceny. Technicznie patrząc sesja ustaliła wynik tygodnia na zwyżkę WIG20 o 0,27 procent, ale wykreślona świeca w tym układzie czasowym wzmacnia wymowę korpusu z poprzedniego tygodnia, który wskazywał na porażkę byków w budowaniu odbicia po dwóch tygodniach przeceny. Niemniej, indeks stale lokuje się nad 3500 pkt. i kierunek odejścia od tego wsparcia pozostaje kwestią do rozegrania przez rynek w Warszawie.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.