Sektor technologiczny, który jeszcze dzień wcześniej triumfował, Dow pokonał 50 000 punktów, a S&P 500 zamknął się po raz pierwszy powyżej 7 500 — stał się w piątek głównym ciężarem dla indeksów. Intel stracił 6%, AMD i Micron około 5% każdy, a Nvidia zniżkowała o 4%. To klasyczny mechanizm realizacji zysku po przegrzanym rajdzie. Wyjątkiem okazał się Microsoft, który zyskał blisko 4% po tym, jak Bill Ackman ujawnił budowanie pozycji przez Pershing Square. Niepokojącym sygnałem strukturalnym pozostaje jednak fakt, że rynek staje się coraz bardziej „top-heavy": podczas gdy największe spółki technologiczne ciągną indeksy na rekordowe poziomy, szeroki rynek wyraźnie pozostaje w tyle.
Dodatkową presją na wyceny akcji okazał się gwałtowny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych — 30-letnie papiery przekroczyły poziom 5,1%, osiągając najwyższy poziom od 2025 roku. Za tym ruchem stoją ponownie przyspieszające dane inflacyjne oraz rosnące ceny ropy: WTI wzrosło w piątek o 3% do 104 dolarów za baryłkę, a Brent o 2% do 108 dolarów. Głównym motorem wzrostu surowca jest narastające napięcie geopolityczne na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza konflikt z Iranem, który po powrocie Trumpa z Pekinu znów znajdzie się w centrum uwagi Białego Domu. Wyższe rentowności działają jak grawitacja na spółki wzrostowe: im droższy koszt pieniądza, tym bardziej odległe przyszłe zyski tracą na wartości i właśnie dlatego sektor tech jest na pierwszej linii ognia.
Szczyt Trump–Xi w Pekinie zakończył się bez przełomu, co przyniosło wyraźne rozczarowanie rynkom liczącym na konkretne porozumienia handlowe czy deeskalację napięć. Ogłoszenie zamówienia Chin na 200 samolotów Boeinga, zaledwie 50 więcej niż wcześniej przewidywano, zostało przez inwestorów odebrane jako gest symboliczny, a nie strategiczny zwrot. Akcje Boeinga spadły o kolejne 2% po czwartkowej przecenie o 5%. Kwestia Tajwanu pozostaje strategicznie nierozwiązana: Trump odmówił odpowiedzi na pytanie Xi o ewentualną obronę wyspy, deklarując jedynie, że „jest jedyną osobą, która to wie". Ta celowa wieloznaczność, choć typowa dla stylu negocjacyjnego obecnego prezydenta, podtrzymuje geopolityczną premię ryzyka wbudowaną w wyceny aktywów. Patrząc w przyszłość, rynki będą musiały zmierzyć się z trudnym trójkątem: inflacja, która nie odpuszcza, polityka Fed bez przestrzeni do cięć oraz globalna niepewność geopolityczna.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finasowych XTB