Zarząd GPW podjął uchwałę o wprowadzeniu do obrotu na rynku Catalyst, z dniem 28 czerwca, dwóch transz obligacji sprzedawanych niedawno przez PKN Orlen. Dokładnie zadebiutuje po 2 mln walorów serii A i B. Spółka z publicznej emisji każdej serii pozyskała po 0,2 mld zł. Tym samym, zgodnie z prospektem emisyjnym, może jeszcze zaoferować papiery o wartości do 0,6 mld zł. Kiedy to nastąpi?
Będą kolejne serie walorów
– Prawdopodobnie zaoferujemy jeszcze trzy transze obligacji o wartości do 0,2 mld zł każda. Kolejna emisja powinna mieć miejsce jesienią, ale będzie to zależało przede wszystkim od warunków rynkowych – mówi Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen.
To, ile dokładnie spółka zaoferuje walorów, będzie m.in. zależało od tego, czy papiery dłużne zdecydują się wyemitować również inne duże, krajowe spółki, takie jak PGE czy PKO BP. Jeśli będzie konkurencja, płocka grupa może przeznaczyć do sprzedaży mniej obligacji, niż pierwotnie planowała lub nawet przeprowadzić emisję później niż jesienią.
– Aby zapewnić inwestorom dostęp do naszych obligacji w różnych terminach, przynajmniej jedną transzę chcemy wypuścić w przyszłym roku – twierdzi Jędrzejczyk. Dodaje, że parametry nowych emisji mogą istotnie się różnić od wcześniej ustalonych dla serii A i B. Chodzi tu nie tylko o poziom oprocentowania, ale również jego rodzaj.
Zmiana parametrów?
Dotychczas spółka proponowała papiery o oprocentowaniu zmiennym. Jędrzejczyk przyznaje jednak, że rozważano również sprzedaż walorów o oprocentowaniu stałym. Nie wyklucza, że któraś z kolejnych transz będzie miała określony poziom odsetek właśnie w ten sposób. Na razie spółka nie zdecydowała się na taki ruch, gdyż ze względu na sytuację makroekonomiczną w Polsce musiałaby w przypadku oprocentowania stałego zaproponować odsetki niższe niż przy zmiennym. To z kolei mogłoby negatywnie wpłynąć na postrzeganie całego programu emisji obligacji.