Z jednej strony obserwujemy cofnięcie notowań ropy naftowej po kolejnej fali deeskalacji wokół Iranu. Brak jest jednak wyraźnego podbicia apetytu na ryzyko (co miało zwyczajowo miejsce), co sugeruje, że rynek traktuje aktualny układ jako potencjalnie nietrwały, utrzymując również ryzyko inflacji w średnim terminie.

Drugim czynnikiem jest środowa decyzja Fedu. Rynek teoretycznie nie spodziewa się zmiany stóp, zostawiając jednak ok. 36 proc. szans (wedle FRAs) na scenariusz podwyżek. Retoryka Warsha pozostaje umiarkowanie jastrzębia, jednak również ostatnio Trump nawoływał do obniżek stóp procentowych, co generuje pytania o niezależność polityczną Fedu.

Wreszcie najważniejszym czynnikiem wpływającym na nastroje są ponownie eskalowane obawy o wyceny w sektorze AI i zadeklarowane CAPEX-y. Podbija to istotność dalszych publikacji wyników w ramach trwającego sezonu raportowania na Wall Street. Inwestorzy czekają na raporty hyperscalerów w ramach Mag 7.

Ponownym czynnikiem ryzyka są chińskie modele AI oraz progresja Państwa Środka w ramach technologii produkcji czipów. Spora część spółek z branży półprzewodników znajduje się już w 20-30-proc. korekcie, co nie powinno stanowić większego zaskoczenia z uwagi na fakt, że wcześniej sektor AI był główną „lokomotywą” wzrostów, a zwroty z poszczególnych spółek przekraczały setki procent.