Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zarządzający funduszami, po raz pierwszy od trzech lat, uważają złoto za niedowartościowane aktywo.
  • Jakie przekonania makroekonomiczne, w tym obawy o stagflację, stoją za zmianą nastrojów inwestorów.
  • Jakie kluczowe poziomy techniczne zdecydują o przyszłym kursie złota, wskazując na potencjalne wzrosty lub spadki.

Po sześciu miesiącach brutalnej korekty, złoto wydaje się odrabiać straty. Według danych, cena żółtego metalu rzeczywiście znajduje się w okolicach 4200 USD za uncję. Niektórzy analitycy przewidują już odbicie w kierunku 4400 USD. Dla nich to nie tylko prosty ruch techniczny. Wiąże się to również ze zmianą nastrojów wśród instytucji. Według najnowszego badania Bank of America, zarządzający funduszami uważają ten szlachetny metal za niedowartościowany po raz pierwszy od ponad trzech lat.

Czytaj więcej

Złoto – główny towar eksportowy Stanów Zjednoczonych

W czerwcowym badaniu odsetek netto zarządzających, którzy uważają złoto za przewartościowane, spadł do najniższego poziomu od lutego 2024 r. W styczniu 45 proc. uznało je za przewartościowane. To rekord od 2012 r. Ta zmiana nie jest jednak bez znaczenia. Oznacza to, że inwestorzy instytucjonalni, którzy traktowali złoto jako bańkę spekulacyjną, teraz akceptują je jako rozsądnie wycenione aktywa. Temu postrzeganiu towarzyszy silne przekonanie makroekonomiczne: 58 proc. zarządzających wskazało stagflację jako swój bazowy scenariusz na najbliższe 12 miesięcy.

W połowie lipca Bank of America (BOF) opublikował nowe badanie. Tym razem werdykt jest zupełnie inny:

·       oczekiwania dotyczące wzrostu są najwyższe od lutego 2026 r.;

·       obawy inflacyjne spadły (tylko 4 proc. netto spodziewa się wzrostu cen w porównaniu z 45 proc. w czerwcu);

·       wzrosły alokacje w akcje.

Dwa podstawowe trendy wyjaśniają tę pozorną rozbieżność

Według portalu cointribune.com, pierwszym z nich jest opóźnienie czasowe. Czerwcowe badanie odzwierciedlało nastroje w szczytowym momencie korekty, kiedy cena złota oscylowała wokół 4200 USD. Lipcowe badanie wskazuje na wzrosty na rynkach akcji kosztem aktywów defensywnych.

Czytaj więcej

Byczy sygnał dla złota w długim horyzoncie

Drugi czynnik (i najbardziej niedoceniany): poziom gotówki w funduszach. W lipcu spadł on do 3,6 proc., osiągając najniższy poziom od lutego 2026 roku.

W tym kontekście Bank of America opiera się na znanej zasadzie empirycznej: spadek gotówki poniżej 4 proc. jest sygnałem sprzedaży akcji. Historia od 2002 roku pokazuje, że po takim sygnale zazwyczaj następuje spadek akcji o 1 proc. w ciągu dwóch tygodni. Z kolei obligacje skarbowe zyskują przewagę.

Złoto niedoreprezentowane w portfelach

Jak zauważa Jeroen Blokland, założyciel funduszu Blokland Smart Multi-Asset Fund, inwestującego wyłącznie w akcje wysokiej jakości, złoto i bitcoiny, złoto jest nadal o 27 proc. poniżej swojego niezrównoważonego szczytu z końca stycznia. Większość inwestorów instytucjonalnych nadal nie posiada strategicznych, długoterminowych inwestycji w złoto. W rezultacie nie korzystają oni z unikalnych właściwości dywersyfikacyjnych złota.

Oznacza to, że nie mają strukturalnego zabezpieczenia przed deprecjacją walut, inflacją napędzaną kreacją pieniądza, konfliktami geopolitycznymi, obawami o stabilność zadłużenia oraz spadkiem zaufania do instytucji i rządów.

– Złoto jest niedowartościowane nie tylko dlatego, że jego cena gwałtownie spadła. Jest ono strukturalnie niedowartościowane, ponieważ pozostaje w znacznym stopniu mało reprezentowane w portfelach inwestorów – stwierdza Blokland.

Czytaj więcej

Cena złota będzie poruszać się w przedziale 3 950-4 200 USD

Techniczne odbicie złota wciąż nie zostało potwierdzone

Z analizy portalu wynika, że zmianie nastrojów towarzyszy pierwszy zachęcający sygnał. W ciągu dwóch sesji złoto rzeczywiście zyskuje około 3,5 proc., po obronie strefy wsparcia między 3900 a 4000 USD. W ostatniej analizowanej sesji, 24 lipca, metal zyskał kolejne 1,74 proc., zamykając się na poziomie 4148 USD. Jest to najwyższy poziom od 7 lipca.

Strefa ta odpowiada 50-proc. zniesieniu Fibonacciego, zlokalizowanemu na poziomie 3943 USD. Analitycy techniczni często nazywają to złotym podziałem. Wskaźniki pokazują również stopniową poprawę momentum. Na przykład wskaźnik siły względnej (RSI) wzrasta do 52. W ten sposób powraca do strefy neutralnej po kilku tygodniach osłabienia.

W górnym biegu trendu cena złota nadal oscyluje poniżej spadkowej linii trendu wyznaczonej od historycznego szczytu na poziomie 5598 USD. Pierwszy główny opór znajduje się między 4300 a 4400 USD, z poziomem Fibonacciego na poziomie 4334 USD. Odpowiada to około 4 proc. do 6 proc. powyżej obecnych cen.

Odrzucenie poniżej tego oporu mogłoby sprowadzić metal z powrotem do strefy 3552 USD. Odpowiada to 61,8-proc. zniesieniu Fibonacciego, czyli potencjalnemu spadkowi o około 14 proc.