We wtorek na GPW zmienność praktycznie przez cały dzień utrzymywała się na niskim poziomie. Inwestorzy nie bardzo mogli znaleźć powód do większej aktywności. O ile jeszcze rano świecił u nas kolor zielony, a WIG20 zyskiwał około 0,7 proc., tak i ten optymizm z godziny na godzinę gasł w oczach. Podobnie zresztą zachowywały się inne europejskie rynki. Niemiecki DAX zaczął dzień z przytupem i wydawało się, że jest w stanie powalczyć nawet o historyczny szczyt, ale w drugiej części dnia zapał kupujących przeminął i ze wzrostów prawie nic nie zostało.
Czytaj więcej
Kurs handlowej spółki od kilku miesięcy ma świetną passę. Dodatkowym paliwem jest dla niego trwający skup akcji. Oferowana cena poszła w górę o pra...
W Warszawie nie dość, że ze wzrostów nic nie zostało, to jeszcze na koniec dnia zaczął u nas świecić kolor czerwony. Nie było więc we wtorek ani rekordu hossy w wykonaniu indeksu największych spółek, ani tym bardziej rekordu wszech czasów. Czy rynek zbiera siły? Okres wakacyjny siłą rzeczy ogranicza zmienność. Z drugiej jednak strony przed nami ważne wydarzenia, w tym m.in. posiedzenie Rezerwy Federalnej. To w środę po sesji w Europie. Jeśli więc rynek faktycznie czeka głównie na to wydarzenie, to trzeba zakładać, że środa znów będzie iście wakacyjna na GPW, a większe emocje mogą pojawić się w czwartek.
Oczywiście zbyt dużym uproszczeniem byłoby wskazywanie, że na giełdzie w Warszawie nie działo się nic ciekawego. Tym bardziej, że na dobra zaczyna się sezon wynikowy. Świetnie wypadła m.in. firma Orange Polska, dla której publikacja wyników okazała się pretekstem do wzrostu o prawie 12 proc. Lepsze od oczekiwań wyniki pokazał też Bank Millennium. Nie przełożyło się to jednak na kurs spółki. Ten bowiem zakończył dzień minimalnie pod kreską.
Nasdaq 100 znów pod presją
Ciekawe rzeczy działy się za to po starcie notowań na Wall Street. Nasdaq 100 znów znalazł się pod presją podaży i notowania indeksu cofały się o blisko 2 proc. - Rynek na chwilę obecną pozostaje w potrzasku szeregu sprzecznych sygnałów cenowych, ryzyka oraz niepewności. Konflikt na Bliskim Wschodzie jest obecnie w fazie deeskalacji, spółki technologiczne trzymają rynek w niepewności przed wynikami, a wielu inwestorów zadaje sobie pytanie jak bardzo nowy prezes Fed może podążać wypracowanymi przez lata schematami – mimo ich otwartego odrzucania – wskazuje Kamil Szczepański, analityk XTB.