Nowy tydzień rozpoczął się od deeskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie w ślad za wstrzymaniem amerykańskich ataków na Iran i odwetowych uderzeń Teheranu na kraje sąsiednie. W efekcie – wobec ścisłej korelacji niektórych aktywów z rynkiem ropy naftowej – lepsze nastroje przełożyły się na wzrost apetytu na ryzyko i spadek obaw inflacyjnych. Pozytywny sentyment inwestycyjny próbował wykorzystać złoty.
Kurs EUR/PLN obniżył się w okolice 4,31, jednak konsekwentny marazm EUR/USD studził aprecjacyjne zapędy polskiej waluty. Względny spokój dolara zapewnia oczekiwanie na wynik posiedzenia Fed (środa), które o ile przyniesie brak zmian stóp procentowych, to jednak prezes Kevin Warsh prawdopodobnie powtórzy jastrzębią narrację. Emocjonalny rollercoaster przeżywają natomiast rynki stopy procentowej. Tylko wczoraj długi koniec krajowej krzywej obniżył się aż o 20pb do 5,62 proc. (pokłosie wydarzeń na Bliskim Wschodzie).
POLGBs pozostaną w tym tygodniu także pod wpływem czynników krajowych. W piątek poznamy wstępne dane inflacyjne za lipiec, które naszym zdaniem – ze względu na oczekiwany wzrost presji cenowej – będą wspierać rynkowe oczekiwania na podwyżki stóp procentowych, a tym samym hamować presję na spadek dochodowości wynikającą z przeceny ropy naftowej. Interesująco zapowiada się także plan podaży długu na sierpień (piątek). Lepsze nastroje globalne (deeskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie) w połączeniu ze wzmocnieniem strony kupującej wykupem obligacji DS0726 sprawiają jednak, że zniżka rentowności ma szansę kontynuacji.