Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wezwania trwają na GPW.
- Czy warto sprzedać akcje.
- Czy Novaturas dał inwestorom zarobić.
- Dlaczego Polenergia chce delistingu.
Hossa na GPW trwa już niemal cztery lata, ale nie wszystkie spółki się na nią załapały. Nic więc dziwnego, że inwestorzy (często są to dominujący akcjonariusze) próbują szukać okazji i skupują akcje. Przykładem jest Novaturas, którego kurs od czasu debiutu na GPW mocno spadł. Na horyzoncie jest wezwanie do sprzedaży akcji. Z kolei w Polenergii już trwa. Zapowiedziano też wezwanie w spółce Larq.
Novaturas nie dał zarobić
Główny akcjonariusz Novaturasa Neset Kockar zamierza ogłosić wezwanie w celu kupna pozostałych 6 279 499 akcji, stanowiących 34,69 proc. w kapitale i głosach. Nie podano, po jakiej cenie. Nabył już ponad jedną trzecią akcji w tym roku w wyniku podwyższenia kapitału zakładowego zgodnie z uchwałami powtórzonego walnego zgromadzenia z 12 czerwca 2026 r. oraz rejestracji nowych akcji w Nasdaq CSD SE. W efekcie ma teraz 65,31 proc.
Novaturas to największy operator turystyczny w krajach bałtyckich. Zadebiutował na GPW w 2018 r. Był wówczas 50. zagranicznym emitentem na naszej giełdzie i piątą litewską spółką, która wprowadziła akcje na główny parkiet GPW. Novaturas jest też notowany na Nasdaq w Wilnie. Debiut poprzedziła oferta publiczna akcji o łącznej wartości przekraczającej 22 mln EUR (prawie 93 mln zł). Była to pierwsza znacząca oferta publiczna na Litwie od 2010 r., a zarazem pierwsze IPO przeprowadzane równolegle w Polsce, na Litwie i w Estonii. Kurs odniesienia na pierwszą sesję wyniósł 44,13 zł (cena sprzedaży akcji w IPO). Po debiucie poruszał się w długoterminowym trendzie spadkowym. W ostatnich latach w biznes spółki uderzyła pandemia i zawirowania geopolityczne związane z wojną na Wschodzie.
Handel akcjami Novaturasa na GPW od 21 lipca 2026 r. jest zawieszony (na wniosek spółki złożony w związku z przydziałem nowych akcji). Ostatni raz akcjami na rynku handlowano 20 lipca – kurs na zamknięciu wyniósł 4,8 zł.
Czytaj więcej
Litewska grupa turystyczna zadebiutowała na GPW osiem lat temu z kursem przekraczającym 44 zł. Od tego czasu notowania spadły o niemal 90 proc. Wio...
Polenergia chce opuścić giełdę
Akcjonariusze Polenergii – BIF IV Europe Holdings oraz Mansa Investments – ogłosili wezwanie do sprzedaży 17 077 229 akcji po 59,1 zł za sztukę (teraz na GPW kurs wynosi około 61 zł). Akcje reprezentują łącznie 22,12 proc. kapitału zakładowego oraz uprawniają do wykonywania 22,12 proc. głosów. Zapisy zaczęły się 14 lipca, potrwają do 12 sierpnia. Przewidywany termin zawarcia transakcji to 17 sierpnia, a rozliczenia 19 sierpnia. Celem jest delisting spółki.
– Intencją Mansa Investments jest zwiększenie zaangażowania w spółkę, aby wspierać realizację jej kluczowych projektów, w tym inwestycji w farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim. Specyfika tych przedsięwzięć, ich skala oraz długi horyzont inwestycyjny sprawiają, że mogą być skuteczniej rozwijane w modelu spółki prywatnej – tak wezwanie komentowała Dominika Kulczyk, właścicielka grupy Kulczyk.
Kurs Polenergii na GPW w ostatnich latach spadał. Wybicie nastąpiło w czerwcu i przybrało na sile po zapowiedzi ogłoszenia wezwania (oferowana cena była wyższa od ówczesnej rynkowej). W ocenie zarządu ogłoszone wezwanie jest zgodne z interesem spółki.
Czytaj więcej
Miliardowe inwestycje, poszukiwanie środków na projekty wiatrowe i być może dokapitalizowanie spółki - to powody, które mogą stać na decyzją o zami...
Szykują się też roszady właścicielskie w spółce Larq. Wise Ventures ASI oraz Larq zamierzają ogłosić wezwanie do zapisywania się na sprzedaż 6 812 104 akcji. Cenę nabycia ustalono na 2,29 zł za papier (kurs wynosi obecnie około 2,6 zł). 25 czerwca spółki informowały, że zamierzają ogłosić wezwanie po 2,14 zł. 17 lipca odstąpiły jednak od tego zamiaru.