Trudno ocenić na ile rozejm się utrzyma, ale jeżeli doniesienia o tym, że USA zdecydowały się na taki ruch ze względu na nazbyt szybki spadek zapasów broni, to można domniemywać, że dyplomatyczna ofensywa potrwa nieco dłużej - chociaż bardziej przekonywujące byłyby ruchy idące w stronę podpisania jakiegoś kolejnego memorandum. Niemniej inwestorzy się na razie cieszą - chociaż strategicznie w Cieśninie Ormuz nic się nie zmieniło (pozostaje de facto zamknięta) - ropa potaniała mocniej, co pozwoliło na reakcję na bardziej ryzykownych aktywach. W przestrzeni FX mamy cofnięcie się dolara- EURUSD wyszedł nieznacznie ponad poziom 1,14. Na rynku złotego mamy, zatem zejście USDPLN poniżej 3,78, oraz EURPLN w okolice 4,31. Uwaga rynków w kolejnych dniach będzie koncentrować się na posiedzeniu FED 28-29 lipca. Szanse na podwyżkę już teraz są niskie (31 proc. według modelu CME FED Watch), ale rynki będą uważnie zerkać na komunikat, który najpewniej potwierdzi oczekiwania, co do wrześniowego ruchu (obecnie przekraczają one 90 proc.) - Kevin Warsh wprawdzie zrezygnował z języka forward guidance, ale inwestorom wystarczy sam "jastrzębi" przekaz ze stwierdzeniami o braku tolerancji dla podwyższonej inflacji. Wniosek? Być może obserwowane teraz odreagowanie złotego okaże się krótkotrwałe, jeżeli dolar mocniej zyska w drugiej połowie tygodnia.
W kalendarzu makro nie mamy dzisiaj publikacji z kraju, dopiero w piątek GUS poda szacunki dotyczące wstępnej inflacji za lipiec. Inwestorzy mogą jednak zerkać dzisiaj na niemiecki indeks Ifo (o godz. 10:00), który ma przełożenie na EURUSD.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
Technicznie uwagę zwraca istotność wsparcia na EURPLN przy 4,3074, co w zasadzie może zamykać przestrzeń do zejścia głębiej w krótkoterminowej perspektywie.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ