Wstrzymanie ataków w rejonie Zatoki Perskiej przyczyniło się do spadku cen surowców energetycznych o ponad 7 proc. w poniedziałek rano. Cena ropy naftowej spadła poniżej 90 dolarów za baryłkę. Indeksy giełdowe zarówno w Europie, jak i w Azji świeciły się na zielono, a rentowności obligacji skarbowych przesunęły się wyraźnie w dół. Wydaje się więc, że doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz nadzieje na wznowienie rozmów o zakończeniu konfliktu będą wpływać na notowania instrumentów finansowych w najbliższych dniach.

Z punktu widzenia inwestorów ważne też będzie posiedzenie Rezerwy Federalnej. Wzrosty cen surowców energetycznych zwiększyły ostatnio rynkowe oczekiwania na zacieśnienie polityki monetarnej za oceanem. W czerwcu inflacja spadła do 3,5 proc. Dane z rynku pracy były słabsze od oczekiwań. Stąd rynek nie spodziewa się, że już w środę dojdzie do zmiany poziomu stóp procentowych. Jednak ostatnie wypowiedzi przewodniczącego Kevina Warsha były raczej jastrzębie. Podczas wystąpienia przed Kongresem podkreślił on, że członkowie FOMC nie będą tolerować wysokiej inflacji. Wycena kontraktów terminowych sugeruje, że do podwyżki mogłoby dojść na wrześniowym posiedzeniu. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga póki co spodziewają się braku zmian kosztu pieniądza do końca roku.

Amerykańskie dziesięciolatki w ostatnich dniach wyraźnie taniały. Ich rentowność dotknęła 4,7 proc., co jest najwyższym poziomem od ponad półtora roku. Dochodowość papierów trzydziestoletnich zbliżyła się do 5,15 proc. Szanse na deeskalację na Bliskim Wschodzie wspierają notowania długu. W poniedziałek rano umacniały się papiery skarbowe praktycznie na całym świecie. Rentowność niemieckich dziesięciolatek wróciła z 3,2 proc. do 3,12 proc., a francuskich z ponad 4 proc. do 3,9 proc. Zyskują także polskie obligacje skarbowe. W poniedziałek przed południem krajowe dziesięciolatki należały do najmocniej drożejących papierów na świecie po obligacjach Turcji i RPA.

Notowania polskiego długu pozostają więc wyraźnie pod wpływem czynników zewnętrznych. Krzywa dochodowości przesunęła się w dół o 15 pkt baz. wzdłuż całej długości. Rentowność papierów pięcioletnich wróciła do 5,1 proc., a dwulatki są handlowane po 4,33 proc. Deeskalacja na Bliskim Wschodzie powinna podtrzymać pozytywne nastawienie wśród inwestorów. W piątek poznamy wstępne dane o inflacji w lipcu. Ankietowani przez Bloomberga ekonomiści spodziewają się powrotu wskaźnika CPI do 3 proc.