Realnej umowy brak, jednak wdrożona przez Stany “pauza w bombardowaniach” oraz wstrzymanie się od dalszych działań odwetowych po stronie Iranu wystarczyły, aby z hukiem zredukować część premii za ryzyko geopolityczne na ropie. Kontrakty na brent spadły dzisiaj do poziomu ok. 86 dolarów za baryłkę (-8,5% od piątkowego zamknięcia), dając tym samym zielone światło bykom na rynku akcji. Niemniej – nie wszystkim.
Sytuacja na samych indeksach w USA nie wskazuje specjalnie na przełom. S&P 500 pozostaje bez zmian, Dow Jones Industrial Average zyskuje ok. 0,6%, wyprzedza go nieco indeks małych spółek Russell 2000 (ok. +0,7%), natomiast technologiczny Nasdaq zostaje w tyle, tracąc około 0,5%. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.
Na szerokim rynku dominuje zdecydowanie optymizm, a wyłamuje się przede wszystkim sektor energetyczny (Chevron: -1,6%, BP: -2,3%), dla którego tańsza ropa to mniejsze zyski. Na zielono handlują banki, tradycyjne spółki technologiczne, farmaceutyki, ochrona zdrowia, oprogramowanie, spożywka czy przemysł – wszyscy natchnieni ulgą na Bliskim Wschodzie. Na zielono handluje również większość spółek z Magnificent 7 handluje na zielono (Alphabet: +2%, Apple: +1,3%, Meta: +1,7%, Microsoft: +2,3%, Amazon: +0,9%). Wyjątkiem jest tylko pozostająca w silnym trendzie spadkowym po wynikach Tesla (-2,5%) oraz Nvidia (-4,3%), która ciągnie za sobą dzisiaj resztę półprzewodników – drugiego, mniej oczywistego przegranego dzisiejszej sesji.
Panikę na liderze sektora procesorów AI wywołała sesja na rynku długu, gdzie koszt zabezpieczenia przed niewypłacalnością Nvidii odnotował największy jednodniowy wzrost w historii (o 0,14 pp do rekordowych 0,82% rocznie). Powodem jest planowana nowa runda finansowania dalszego rozwoju infrastruktury AI, na kwotę ok. 750 mld dolarów. Do nowych projektów zalicza się planowana wspólnie z SK Hynix budowa 2-gigawatowych centrum danych w Korei Południowej oraz gwarancja finansowania dla OpenAI do wynajmu mocy obliczeniowych w planowanym przez SoftBank centrum danych w Ohio.
Ambitne i wielkoskalowe projekty okazały się jednak dla inwestorów kolejnym epizodem obaw o finansowanie swoich własnych klientów. Piętrzenie się długu między spółkami sektora generuje ryzyko bańki kredytowej, która pękłaby z hukiem, gdyby obiecywane zyski z AI nie spełniły oczekiwań. Nowe projekty w ramach nadmuchanego już zamkniętego obiegu “długów AI” przestały być zatem byczym argumentem dla rynków, a inwestorzy czekają na sygnał, że sztuczna inteligencja, poza chłonięciem kapitału inwestycyjengo, jest w stanie generować przewidywalne i wymierne zyski.
Aleksander Jabłoński
Analityk Rynków Finansowych XTB