Czego się spodziewać po wynikach XTB za II kwartał?

Wciąż wydaje się, że będzie to dobry kwartał. Zmienność na rynkach pozostawała podwyższona, więc broker powinien na tym korzystać. Widzimy też coraz większy entuzjazm inwestorów wobec XTB. Pierwsze półrocze spółka powinna zakończyć z przytupem, choć nie tak spektakularnie jak po pierwszym kwartale. Szacuję zysk netto na około 403 mln zł.

Reklama
Reklama

Przed publikacją wyników za pierwszy kwartał rynek był bardzo optymistyczny, a po publikacji kurs zawrócił. Teraz akcje wzrosły o około 30 proc. w miesiąc. Nie obawiasz się podobnego scenariusza?

Od momentu pojawienia się prognoz na drugi kwartał poprawił się nastrój wokół spółki. Rozszerzyło się pokrycie analityczne, pojawiły się nowe ceny docelowe, zainteresowanie zaczyna wykraczać poza nasz region. Dodatkowo dobre sygnały płynęły od innych podmiotów z branży, jak CMC Markets. To poprawiło nastawienie do całego sektora brokerów i pomogło także XTB. Natomiast przy tej cenie rynkowej wyceniono już wiele pozytywnych scenariuszy. Trzeba się zastanowić, na ile rynek zakłada utrzymanie bardzo wysokiej zmienności, a na ile bierze pod uwagę jej normalizację. Mimo to cały rok może zakończyć się zyskiem netto w okolicach 1,5 mld zł. Przy takich wynikach wycena nadal nie wygląda wymagająco, choć warto pamiętać, że obecne otoczenie rynkowe jest ponadprzeciętnie korzystne.

Czytaj więcej

XTB mocniej sięga po sztuczną inteligencję

Czy XTB ma już tak dużą bazę klientów, że nawet przy mniejszej zmienności może generować wysokie przychody?

W II kwartale bardziej pomogła sytuacja rynkowa. Trzeba jednak pamiętać, że dwa kolejne kwartały z tak wysoką zmiennością to ewenement. Powtarzalny zysk netto jest niższy niż ten, który zobaczymy w drugim kwartale. Z drugiej strony baza klientów stale rośnie i praktycznie każdy wskaźnik operacyjny pokazuje wzrost skali działalności. To będzie wspierać wyniki również w okresach spokojniejszych rynków.

Czego spodziewasz się po liczbie nowych klientów w drugim kwartale?

Zakładam wynik nieco powyżej 300 tys., około 320–330 tys. Będzie to mniej niż w pierwszym kwartale, ale początek roku tradycyjnie sprzyja mocniejszej akwizycji. Mimo sezonowego spowolnienia nadal powinniśmy zobaczyć rezultat powyżej założeń spółki.

Dynamika przyrostu rachunków w KDPW nieco się wypłaszczyła. To sygnał spowolnienia?

Nie. Trzeba pamiętać, że wcześniej dodatkowy impuls dało wprowadzenie IKE. Ważniejsze jest to, że XTB odpowiada za około 80 proc. nowych rachunków otwieranych na rynku. To pokazuje bardzo silną pozycję spółki.

Po stronie kosztowej spodziewasz się jakichś niespodzianek?

Może pojawić się lekkie negatywne zaskoczenie. Ostatnie trzy kwartały przyniosły bardzo wysoką efektywność marketingową. Teraz część wydatków związanych z przyszłymi kampaniami mogła zostać zaksięgowana wcześniej. W efekcie koszt pozyskania klienta może chwilowo wzrosnąć. Nie traktowałbym tego jako zwiastuna problemów. W skali całego roku efektywność marketingowa nadal powinna być lepsza niż w roku poprzednim. Widać także wzrost depozytów netto i depozytów na klienta. To bardzo pozytywny sygnał. Nie obserwujemy więc pozyskiwania coraz mniejszych klientów o ograniczonym potencjale. Widać również efekt ekspansji na rynki Europy Zachodniej, gdzie przeciętny klient jest bardziej dochodowy niż w Polsce czy Europie Środkowo-Wschodniej. To pokazuje, że potencjał wzrostu biznesu pozostaje bardzo duży.

Czytaj więcej

Maklerzy ostrzą sobie zęby na miliardy złotych od Polaków z OKI

Jaki udział w wynikach mogą mieć w najbliższych latach segmenty inne niż CFD?

Prawdopodobnie będą odpowiadać za około 10 proc. przychodów. To już masa, która będzie stabilizowała wyniki. Jednak przez najbliższe lata głównym czynnikiem pozostanie zmienność rynkowa i rentowność na CFD. Trzeba też pamiętać, że XTB pracuje nad nowymi produktami. Polski rynek nadal daje wiele możliwości wzrostu. Z tego, co słyszymy, opcje zostały dobrze przyjęte w Hiszpanii i Niemczech nawet bez dużego wsparcia marketingowego. Zakładam, że opcje mogą pojawić się w Polsce jeszcze w tym roku.

Jak oceniasz potencjał zagranicznych rynków?

Indonezja raczej nie okaże się „ziemią obiecaną”. Kluczowe pozostają Niemcy, Francja i szerzej Europa Zachodnia. Jednocześnie Polska nadal ma bardzo duży potencjał wzrostu. Nie widać oznak spowolnienia ani w liczbie rachunków, ani w pozyskiwaniu klientów.

A Wielka Brytania?

To bardzo trudny rynek. Jest kolebką instrumentów pochodnych i działa tam wielu silnych lokalnych graczy. Przekonanie klientów do zmiany brokera jest znacznie trudniejsze niż pozyskiwanie nowych inwestorów na mniej rozwiniętych rynkach.

W ostatnim czasie znów zaś mocniej wybrzmiały kwestie regulacyjne ze strony KNF. One mogą być problemem dla XTB?

Same kary finansowe nie stanowią istotnego problemu dla spółki. Kluczowe jest to, czy będzie mogła nadal oferować obecne produkty i prowadzić marketing. Wypowiedzi przedstawicieli KNF można jednak interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony pojawiły się wątpliwości dotyczące łatwej dostępności instrumentów lewarowanych. Z drugiej strony padła sugestia, że konkurenci XTB powinni mocniej walczyć o klientów. Rynek skupił się głównie na pierwszej części przekazu.

Jakiego więc przekazu oczekujesz ze strony spółki po publikacji wyników?

Przy takiej zmienności rynkowej zarząd raczej będzie mógł mówić o sukcesach niż tłumaczyć się ze słabszych wyników.