Minęliśmy już punkt, w którym?możemy coś zrobić, by zaprowadzić porządek w naszym domu – tak ocenił spory wokół tzw. urwiska fiskalnego republikański kongresmen Ron Paul. Choć przyjęciu kompromisowej ustawy „ściągającej USA znad urwiska" towarzyszyła euforia inwestorów, to dla wielu ekspertów klif fiskalny był tylko drobnym epizodem. USA muszą wciąż wykonać olbrzymią pracę, by przestać staczać się w zadłużeniową otchłań. Początkiem reformy mogłoby być porozumienie w sprawie długoletnich cięć fiskalnych, które Kongres i prezydent Barack Obama muszą osiągnąć do 1 marca. Jeśli tak się nie stanie, Amerykę mogą czekać automatyczne cięcia wydatków warte 110 mld USD rocznie. Nawet one mogą okazać się jednak półśrodkami wobec długoterminowych problemów fiskalnych USA.