Reklama

Inwestorzy są fatalni w prognozach

Dominik Gaworecki, zarządzający portfelem Strategia Agresywna BRE WM, który w 2012 r. zarobił 37 proc.
Inwestorzy są fatalni w prognozach

Foto: Archiwum

Indeks spółek budowlanych szoruje po dnie, a pan radzi postawić właśnie na nie?

Branża jest teraz zdecydowanie nielubiana. Ciężko racjonalnie uzasadnić czy przewidzieć jej odbicie. Historia jednak lubi się powtarzać, szczególnie na giełdzie, a inwestorzy w prognozowaniu są fatalni – nic w tym dziwnego, trzeba przewidzieć, jak będą się kształtowały czynniki mające wpływ na wyceny, ich kierunek i siłę. Wyciąganie wniosków z przeszłości jest moim zdaniem znacznie skuteczniejsze, choć oczywiście nie jest narzędziem doskonałym. W przeszłości, gdy produkcja przemysłowa spadała kilkanaście proc. rdr (jak w grudniu ub.r.), to w kolejnych kilku kwartałach mieliśmy do czynienia z jej odbiciem i bardzo dobrym zachowaniem spółek działających w branży deweloperskiej czy budowlanej. Zakładam, że schemat ten ma szansę się powtórzyć, choć oczywiście gwarancji nie ma. W decyzjach inwestycyjnych staram się patrzeć przez pryzmat wartości oczekiwanej wyniku.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama