Oceniając trendy globalne, regionalne i krajowe, mam przeczucie, że jeżeli ktoś nie zajął pozycji na WIG20 przy ~3800-3900 pkt, to będzie zmniejszał niedoważenie przy poziomie 4200-4300, co finalnie doprowadzi w relatywnie krótkim czasie do rejonu 4500 pkt. Jeżeli powyższy poziom zostałby osiągnięty do przełomu listopada i grudnia, to strategie inwestycyjne na 2027 r. oraz wejście w życie OKI jeszcze bardziej wypchną ze strefy komfortu uczestników rynku, dla których benchmarkiem jest WIG, WIG20 czy MSCI Poland. Czy jest nadzieja dla osób, dla których szeroki „rynek odjechał”? Zakładam, że tak, choć wymaga ona wyjścia ze strefy komfortu, czyli zwrócenia uwagi na niedoceniane spółki, czy też spółki, wobec których nastawienie fundamentalne i techniczne jest słabe, czy ostatecznie spółki pozytywnie zaskakujące wynikami i przebijające tegoroczne lub wieloletnie maksima.
Z czego wynika moje optymistyczne podejście? Uważam, że w ujęciu globalnym mamy do czynienia z inflacyjną fazą wzrostu gospodarczego, która powoduje, że indeksy akcji są przy wieloletnich maksimach (ATH) lub je przebijają, co odbywa się w środowisku drożejących surowców – ropy naftowej, gazu ziemnego, co być może ma charakter przejściowy, ale przede wszystkim drożejącej miedzi (najprawdopodobniej jesteśmy w fazie strukturalnego niedoboru miedzi), srebra, złota czy metali ziem rzadkich (systemowe ograniczanie podaży przez Chiny). Ofiarą inflacyjnej fazy wzrostu gospodarczego są obligacje skarbowe, co implikuje wzrost rentowności amerykańskich 10-latek pod 5 proc., niemieckich bundów pod 3,50 proc. i japońskich 10-latek pod 3 proc. Na klasyczne wyzwania dotyczące relacji długu do PKB czy deficytów budżetowych nakłada się rosnąca podaż obligacji korporacyjnych sektora AI, co często wynika z przejścia na ujemne wartości przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej i rosnącej potrzeby finansowania się długiem. Dla części inwestorów dług korporacyjny wybranych spółek AI może być atrakcyjniejszy niż dług skarbowy, a na pewno wyższa łączna podaż długu natrafia na oczekiwaną wyższą rentowność. Wracając do krajowego rynku kapitałowego, to prognozowane P/E 12M jest na poziomie 11,5, co jest wartością zbliżoną do średniej od 2006 r., przy czym WIG wzrósł dużymi i średnimi spółkami, ale indeks nieważony dla GPW jest nieco powyżej minimów z 2020 r. czy też poniżej dołka z 2014 r.