WIG20 i indeks szerokiego rynku WIG solidarnie straciły po 0,75 procent, gdy indeks mWIG40 oddał 0,76 procent. Obrót akcjami zbliżył się do 2,30 miliarda złotych, z czego koszyk blue chipów zebrał przeszło 1,80 miliarda złotych. Z perspektywy końca sesji widać, iż o poranku WIG20 szukał przedłużenia wczorajszej konsolidacji i stabilizacji pod szczytem hossy, ale impulsy spadkowe z otoczenia wymusiły śródsesyjne cofnięcie. W istocie, rozdanie zostało zagrane w układzie sił, w którym niemal wszystkie ważne dla GPW elementy grały w obozie podażowym. Na perfekcyjną mieszankę spadkową złożyły się cofnięcia na najważniejszych rynkach akcji w Europie i USA reagujących na wzrost cen ropy i zwyżki rentowności długu, przecena metali z miedzią na czele, umocnienie dolara i wreszcie słabość złotego, który w trakcie zamykania sesji przez GPW tracił 1,1 procent do dolara i 0,7 procent do euro. Na poziomie spółek z WIG20 do odnotowania są spadki Allegro, Budimexu i Kruka po około 2 procent oraz zwyżki Modivo i CD Projektu na spadającym rynku. W drugiej linii na plan pierwszy wybiła się siła Asseco, BNP i XTB oraz kolejny, dynamiczny spadek JSW. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za sukces podaży. Kontra sprzedających pchnęła indeks WIG20 pod 4200 pkt. przy wyrysowaniu układu świecowego, który staje się ostrzeżeniem przed zwrotem na rynku. W praktyce, gra z rekordem hossy i próba szukania równowagi w rejonie 4200 pkt. zmieniły się w ostrzeżenie, iż rynek może zostać zmuszony do szukania wsparć, z których pierwsze w strefie 4200-4172 pkt. zostały już osłabione. Zarysowany układ sił na wykresie WIG20 warto uzupełnić o zbliżone układy na wykresach innych indeksów – jak amerykańskie S&P500 czy Nasdaq Composite – i w ocenach technicznych nie tracić z pola widzenia korelacji GPW z otoczeniem, które w znaczący sposób wpłynęło na dzisiejszą przecenę w Warszawie.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.