JSW szacuje, że w pierwszej połowie 2026 r. miała 236,5 mln zł skonsolidowanej straty EBITDA i 1 mld zł straty netto. To gorsze dane, niż przewidywano, co przełożyło się na spadek notowania akcji spółki o prawie 6 proc.

Wyniki pod lupą 

Przychody ze sprzedaży w Jastrzębskiej Spółce Węglowej wyniosły 4,34 mld zł. Grupa odnotowała stratę brutto ze sprzedaży w wysokości 261,9 mln zł, stratę EBITDA w wysokości 236,5 mln zł oraz stratę netto nieco ponad 1 mld zł.

W samym II kwartale spółka spodziewa się 2,24 mld przychodów, czyli 1 proc. mniej w ujęciu rok do roku. Szacowany zysk brutto na sprzedaży to 55 mln zł, a EBITDA ma być na minusie rzędu 38 mln zł. Na poziomie netto strata skurczyła się z 724 mln zł do 434 mln zł, co może być efektem wprowadzanego od roku planu naprawczego w spółce.

W I półroczu 2026 r. produkcja węgla ogółem wyniosła 6,46 mln ton, w tym węgla koksowego 5,54 mln ton, a węgla do celów energetycznych 0,92 mln ton. Produkcja koksu ogółem sięgnęła 1,43 mln ton.

Czytaj więcej

JSW zapowiada poprawę wyników w kolejnych kwartałach

Zarząd liczy na poprawę 

Spółce ciężko będzie też wypracować pozytywny wynik do końca tego roku, choć władze spółki zapowiadają, że będą chciały wypracować wynik na poziomie zera i przestać notować straty.  – Dokładamy wszelkich starań, aby wyniki spółki poprawiały się z kwartału na kwartał. Wierzę, że w drugim półroczu poprawimy nasz wynik i istotnie ograniczymy straty – zapowiedział w niedawnej rozmowie z "Parkietem" prezes Bogusław Oleksy. Trzeba jednak pamiętać, że drugie półrocze w górnictwie jest zazwyczaj nieco słabsze. Wynika to zarówno z kalendarza, w tym okresów świątecznych, jak i z postępu robót na ścianach wydobywczych oraz zaplanowanego poziomu produkcji. – Nie zakładamy też powtórzenia sytuacji z ubiegłego roku, kiedy jedna z kopalń wydobyła o kilkaset tysięcy ton więcej niż pierwotnie planowano. Dlatego dzisiaj bardziej realnym scenariuszem jest dla nas zakończenie okresu strat i osiągnięcie wyniku w okolicach zera – mówił prezes.

Analitycy giełdowi wskazywali, że poprawa koniunktury dla całej Grupy JSW przychodzi wolniej niż się spodziewano i oczekiwana wcześniej szybka poprawa wyników przełożyć się może na następne kwartały.

Wsparciem dla wyników miały być m.in. odejścia pracowników. W efekcie nowelizacji ustawy górniczej z JSW miało odejść ponad 4200 osób do końca roku. Jednak jest niemal pewne, że tak się nie stanie.  – Już dzisiaj widzimy, że harmonogram odejść się przesuwa. Pierwotnie proces miał rozpocząć się znacznie wcześniej, ale ze względu na ograniczenia regulacyjne mogliśmy go uruchomić dopiero w maju. Straciliśmy więc kilka miesięcy, w których oszczędności mogły już wpływać na nasze koszty – mówił prezes.