Inwestorzy zdali sobie sprawę, że na rozstrzygnięcia w sprawie Brexitu przyjdzie poczekać przynajmniej do września, więc skupili się na sygnałach z największych banków centralnych sugerujących kontynuację wyjątkowo łagodnej polityki pieniężnej, co pozytywnie wpłynęło na polską walutę i dług. W reakcji na wskazane sygnały uczestnicy rynku wręcz się zagalopowali, bowiem wyceniają już m.in. brak podwyżek stóp procentowych w USA do końca 2017 roku, a jeszcze niedawno dawali dość duże szanse na podwyżkę w lipcu 2016 r. Trudno oczekiwać, by skutki Brexitu były tak dotkliwe dla amerykańskiej gospodarki, by Fed wstrzymywał się z kontynuacją rozpoczętego w grudniu 2015 zacieśniania polityki pieniężnej przez wiele kwartałów. Rewizja tych oczekiwań może mieć miejsce już w najbliższy piątek przy okazji publikacji miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy, jeśli tylko nie przyniosą one tak rozczarowującego odczytu, jak przed miesiącem. Jeżeli do tej rewizji oczekiwań dojdzie, prawdopodobnie wyhamuje umocnienie złotego oraz spadek rentowności polskich obligacji skarbowych. W przypadku krajowych skarbówek dodatkowym argumentem do tego jest również fakt, że przy twardym stanowisku RPP w sprawie stóp trudno sobie wyobrazić ich obniżki w najbliższych miesiącach.