„Proponuje się, aby stawka podatku wynosiła 60 proc. tak określonej podstawy opodatkowania, co proporcjonalnie odzwierciedla skalę nieoczekiwanych korzyści, przy jednoczesnym pozostawieniu podatnikowi możliwości dysponowania istotnej części przychodu. Proponowany poziom stawki służy zrównoważeniu nieoczekiwanych korzyści marżowych podmiotów rafineryjnych i handlowych, powstałych w wyniku uwarunkowań zewnętrznych” - napisano.

Wcześniejsza propozycja zakładała stawkę na poziomie 75 proc.

Czytaj więcej

Jest projekt podatku od paliwowych zysków nadzwyczajnych. Budżet zyska 5 mld zł

„Podstawa podatku nie obejmuje całości przychodu przekraczającego historyczny poziom rentowności, lecz wyłącznie nadwyżkę ponad marżę referencyjną, powiększoną o dodatkowe 20 proc. Oznacza to, że podatnik zachowuje w pełni przychody odpowiadające historycznej marży oraz nadwyżkę w wysokości 20 proc. ponad tę marżę – bez żadnego obciążenia podatkowego w ramach projektowanego instrumentu. Opodatkowaniu stawką 60 proc. podlega dopiero przychód generowany ponad tak wyznaczony próg wolny od opodatkowania” - napisano.

MF, które przygotowało projekt pisze, że efektywna stopa opodatkowania całości przychodu o charakterze nadzwyczajnym (ekonomicznie rozumianego jako każda nadwyżka ponad historyczną normę) jest zatem istotnie niższa niż nominalne 60 proc.

MF obniżyło też szacunki wpływu z tytułu tego podatku do 3,8 mld zł w tym roku wobec 4,75 mld zł w pierwotnej wersji.

W sumie według najnowszej wersji podatnicy zapłacą w tym i przyszłym roku 4 mld zł wobec 5 mld zł projektowanych wcześniej.