Tegoroczna oferta była niemal równa tej sprzed roku – emitenci zaoferowali papiery warte 113,7 mln zł wobec 110,6 mln zł w 2020 r. Taka sama jest też liczba emisji (26), za to spadła wartość złożonych zapisów – ze 105,6 mln zł do 83,4 mln zł i nawet jeśli toczące się jeszcze emisje osiągną pełną wartość ofert, ubiegłoroczny i rekordowy zarazem wynik nie zostanie przekroczony.
Nie można jednak mówić o stagnacji na tym rynku. Najważniejszym wydarzeniem było odebranie licencji na oferowanie papierów wartościowych Copernicus Securities. To kolejny dom maklerski, który wyspecjalizował się w plasowaniu małych emisji publicznych wśród inwestorów indywidualnych i stracił licencję. Rynek nie znosi jednak próżni. Copernicus zastąpił na tym polu Polski Dom Maklerski, który z kolei zastąpił DM Invista. Dziś rynkowi małych emisji publicznych przewodzi Prosper DM, niektóre większe emisje przeprowadził też Michael/Ström Dom Maklerski.