WIG20 oddał 0,61 procent przy obrocie zbliżonym do 1,43 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG stracił 0,58 procent zbierając 1,83 miliarda złotych obrotu. Zachowanie rynku było w pewnym sensie standardowe dla ostatnich sesji i WIG20 z większą ochotą odpowiadał na impulsy spadkowe z otoczenia, gdy wzrostowe nie wzbudzały większej aktywności kupujących, choć nie brakło też śródsesyjnej korelacji z indeksami światowymi. Z perspektywy końca sesji widać, iż cofnięcie nie miało dynamiki znanej z poprzednich sesji tygodnia – spadek WIG20 był najmniejszy całym tygodniu - i w przypadku koszyka blue chipów można mówić nawet o konsolidacji w rejonie 3550-3540 pkt., jaka pojawiła się po porannym cofnięciu w rejon 3537 pkt., gdzie lokuje się teraz nowe minimum bieżącej fali spadkowej. Rozdanie wpisało się w tydzień przeceny, w którym WIG20 tracił każdego dnia i faktycznie rozciągnął dziś spadkową serię na piątą sesję z rzędu. Spadek w skali tygodnia wyniósł 3,88 procent, co przekłada się na najgorszy tydzień indeksu od początku marca i pierwszy spadkowy po serii czterech wzrostowych. Z obowiązku należy odnotować, iż kwietniowa zwyżka indeksu wynosi ciągle 6,47 procent, co na cztery sesje przed końcem miesiąca przekłada się na grę o najlepszy miesiąc WIG20 od stycznia zeszłego roku. Technicznie patrząc rynek ma za sobą tydzień czytelnej korekty, po kontrze podaży w rejonie 3700 pkt. Dzisiejsza próba konsolidacji w rejonie 3550 pkt. może dawać nadzieję na wyczerpanie spadków, ale pierwsze naprawdę ważne wsparcia zalegają dopiero w rejonie 3500 pkt., więc stale warto liczyć się z pogłębieniem przeceny w rejon kluczowej bariery technicznej.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.