Po 3 sesjach spadków europejskie indeksy postanowiły chwilę odetchnąć w
zielonych kolorach choć wzrosty są raczej symbolicze. Nie przeszkodziły
kolejne spadki w Azji. Nie zrobiło wrażenia wystąpienie Greenspana dzisiaj w
Tokio, który tradycyjnie ostrzega przed kolejnymi kłopotami tym razem z
powodu nawisu podażowego na rynku nieruchomości. Amerykanie stoją na
stanowisku, że kłopoty z kredytami dotyczą tylko sektora bankowego, reszta
branż ma się dobrze. Nasz indeks dodał kilka punkcików na dość żartobliwym
obrocie. Kontrakty utknęły w zakresie zmian z początku sesji. Dziś nie ma w
USA żadnych istotnych danych więc zdajemy się na łaskę i pomysły sił popytu
i podaży. Z 34 35