Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.11.2007 14:35

Środowa sesja w USA zakończyła się spadkiem, co mogło wpłynąć na poziom

nastrojów naszych inwestorów na początku dzisiejszej sesji. Nie wpłynęło.

Kontrakty, a później indeks zaczęły notowania od niewielkich plusów. Przez

dobre dwie godziny ceny wahały się w okolicy zamknięcia poprzedniej sesji.

Raz na plusach, raz na minusach. Wyglądało na to, że i na tej sesji nie

Reklama
Reklama

pojawi się rozstrzygnięcie co do przyszłości rynku.

Po 11:00 sytuacja uległa zmianie. Podaż mocniej przycisnęła i ceny

opuściły przedział wcześniejszych wahań. Stało się to tuż po tym, jak

popyt dokonał nieudanej akcji podniesienia cen ponad szczyty wyznaczone

tuż po otwarciu sesji. Fiasko kupujących zdopingowało stronę niedźwiedzi.

Od tej chwili przewaga podaży nie ulegała wątpliwości. Ceny spadły pod

Reklama
Reklama

poziom dołka wyznaczonego w poniedziałek i we wtorek rano. Tym samym

dylemat, który mógł się pojawić u części graczy już nie istniał. O odbiciu

od poziomu wsparcia nie mogło być mowy. Popyt nie poradził sobie wczoraj,

a dziś po słabej próbie poddał się zupełnie.

Spadek, jaki miał miejsce w czasie sesji, miał chwilę przerwy, gdy w USA

publikowane były dane makro. Doszło nawet do niewielkiego wzrostu cen po

Reklama
Reklama

pojawieniu się tych danych, ale był to tylko epizod. Dość szybko doszło do

dalszej przeceny. Reakcja na dane nieco zaskakiwała, gdyż nie zasługiwały

one na nią. Inflacja za oceanem okazała się zgodna z oczekiwaniami. Bykom

pomogła nieco wyższa od oczekiwań wartość wskaźnika aktywności

gospodarczej w rejonie Nowego Jorku. Sam wskaźnik nie jest jednak

Reklama
Reklama

wiodącym i jego wartości nie powinny absorbować uwagi uczestników rynku

aż w takim stopniu. Tym bardziej, że w tym samym czasie pojawiły się też

mniej optymistyczne dane o większej niż oczekiwano liczbie nowych wniosków

o zasiłek dla bezrobotnych.

Dzisiejsza przecena jest potwierdzeniem wcześniejszych przypuszczeń, że

Reklama
Reklama

ostatnie dni to jednak konsolidacja nad wsparciem, a nie próba

poważniejszego odbicia. Zejście cen pod wsparcie potwierdza przewagę

podaży. Rynek może spaść jeszcze niżej. Jak nisko? Nie szukajmy wsparć.

Teraz liczą się opory. W tej chwili najbliższym jest poziom szczytu

wczorajszej sesji. Gdyby ceny wyszły nad jego poziom, można byłoby

Reklama
Reklama

powrócić do tezy o mocniejszym popycie.

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama