Nowe maksimum na terminowym, ale...
Na świecie jest spokojnie, a u nas popyt podniósł ceny na nowe maksimum. Zakończona została tym samym konsolidacja pod szczytami dnia. Zmiany cen są niewielkie. Wybicie to raptem kilka punktów. Trudno to nazwać przełomem. Trudno też takie zmiany na poważnie analizować. Teoretycznie zejście pod poziom 2250 mogłoby być źle odebrane, ale to przecież nieco ponad 10 pkt. od obecnych notowań. Jeden większy kosz załatwia sprawę. Zatem jakie znaczenie ma taka wskazówka? Żadne. Póki nie wyjdziemy nad 2300 pkt. zmiany cen będą uznawane za mało istotne z punktu widzenia byków. Niedźwiedzie się tylko przypatrują, a gracze średnioterminowi obserwują zachowanie cen względem majowego dołka. U 61-62
Aktualizacja:
01.07.2010 12:32
Publikacja:
01.07.2010 12:32