Rynek w oczekiwaniu na dane powoli się podnosi. Konsolidacja nie trwała

długo i popyt cały czas jest w ofensywie. Na indeksie mamy nowy rekord

hossy. Jest on wynikiem spokojnych zakupów, a nie emocjonującej akcji, a

więc można podejrzewać, że to jeszcze nie koniec zwyżki. Tym bardziej, że

owym szczytom sesji na rynku terminowym towarzyszy stały wzrost LOP.

Posiadacze krótkich pozycji wydają się być spokojni. M 40-41.