Rynek na dane zareagował początkowo spadkiem cen akcji, ale ten nie był

jednak zbyt duży. O ile dane okazały się nieco słabsze od oficjalnych

prognoz, to faktycznie były zgodne z prognozami rynku. Tym samym zbyt

negatywna reakcja na publikację raczej nie była uprawniona, gdyż taki

wydźwięk publikacji został już wcześniej zdyskontowany. Po chwilowym

zawahaniu ceny wracają do poziomu sprzed publikacji. U nas nadal jest to

bezpośrednia bliskość szczytów hossy. Tych poprawionych (indeks), jak i

tych jeszcze nie przebitych (kontrakty). M 28-29