Indeks stoi w miejscu, a kontrakty spadają. Baza rozciągnęła się do -50

pkt. Wiara we wzrost cen jak widać nie jest duża. Nastroje na rynku nie

wskazują, by jego uczestnicy z przyjemnością podejmowali decyzję o kupnie.

W pewnym sensie to dobra wiadomość dla posiadaczy długich pozycji, bo

wygląda na to, że potencjał popytu jest w tym wypadku większy. Wszyscy

znamy powody, dla których rynek "nie ma już rosnąć". Tylko, czy to

przełoży się faktycznie na spadek cen? Póki są wątpliwości, wzrost wydaje

się bardziej prawdopodobny. Inna sprawa, że nadal nie został pokonany

poziom wsparcia, a ostatnim spadkiem zbliżyliśmy się jedynie do

wczorajszego zamknięcia. M 76-77