Także i tym razem po zaliczeniu minimum rynek nie ma ochoty na odbicie.

Zamiast tego, ceny trzymają się blisko poziomu dołka, co może sugerować,

że to jeszcze nie koniec spadku. Topnieją dobre nastroje w Europie, a wraz

z nim zmniejsza się wartość tamtejszych indeksów. Osuwają się także ceny

amerykańskich kontraktów, co sprawia, że plusy na otwarciu regularnej

sesji wcale nie są takie pewne. M 43-44