Mamy dwa czynniki, które wpłyną na poziom notowań na naszym rynku.
Pierwszym jest wczorajsza nieszczęsna wiadomość o wysokości dywidendy KGH.
To raczej nie pozwoli spółce spaść. Brak spadku KGH pozwoli za to
indeksowi rosnąć. Ten wzrost będzie wywołany przez drugi czynniki, jakim
jest wczorajsza zwyżka cen w USA. Dow Jones IA zaliczył kolejny rekord.
SP500 jest coraz bliżej swojego rekordu, choć wczorajsze zamknięcie było
najwyższe w historii notowań tego indeksu.
Zwyżka cen w Stanach zdecydowanie nam pomoże. Ma to ogromne znaczenie,
gdyż na fali dobrych nastrojów będziemy mieli prawdopodobnie próbę wyjścia
ponad poziom, oporu i faktyczne wybicie poza obszar kanału spadkowego. Czy
droga do szczytów jest otwarta? Z technicznego punktu widzenia można tak
powiedzieć. Nie brakuje jednak zagrożeń. Rynek chiński dostał czkawki, a
jeśli tam będzie źle, to źle będzie także u nas. Na razie to nie
przeszkadza naszym inwestorom. W Chinach jeszcze źle nie jest i to w tej
chwili jest najważniejsze.
Wczorajszy wzrost cen w USA to po części wynik treści protokołu z
ostatniego posiedzenia FOMC. Piszę po części, bo już przed opublikowaniem
jego treści ceny akcji na rynkach amerykańskich rosły. Z treści
wspomnianego protokołu można wyczytać, że oceny co do sytuacji
amerykańskiej gospodarki pozostały niezmienne. Cały czas inflacja jest
główną bolączką członków gremium. Są oni zdania, że słaby I kw br. to
jedyny taki kwartał i w kolejnych sytuacja będzie się już poprawiać. Cały
czas są przekonani, że problemy na rynku nieruchomości nie rozlewają się
na całą gospodarkę i nie mają dużego wpływu na inne jej gałęzie.
Ten najsłabszy kwartał to pamiętne +1,3% wzrostu. Wzrostu, który dziś
będzie rewidowany. Obecnie oczekuje się, że rewizja zmniejszy tempo
wzrostu jeszcze o połowę. Oprócz rewizji amerykańskiego PKB mamy jeszcze
dziś w planie publikację dynamiki polskiego PKB w I kw. 2007. W tym
wypadku o spowolnieniu nie ma mowy. Rynek oczekuje szybkiego wzrostu
7,2-7,3%. W naszym wypadku to właśnie I kw będzie prawdopodobnie
najlepszym w tym roku.