Wczorajsza sesja w USA? Słaba. Średnia przemysłowa spadła o ponad 200 pkt.
Nie musi to oczywiście niczego oznaczać. Ostatnio takich ruchów było kilka
i to w obie strony. Z dramatycznymi wnioskami warto więc chyba poczekać.
Tym bardziej, że już teraz mamy niewielkie plusy na amerykańskich
kontraktach indeksowych, a umacniający się dolar będzie raczej sprzyjał
zniżce ceny ropy, a przynajmniej hamował jej wzrost.
Powód wczorajszy spadków. Może być inny niż problemy branży finansowej? W
środę po sesji swoje wyniki podał AIG. Okazały się one słabsze od prognoz
i na wczorajszej sesji spółka zaliczyła spadek ceny o ponad 12 proc. Citi
stracił ponad 6 proc. po informacji ugodzie dotyczącej odkupu od
inwestorów obligacji, których oprocentowanie było ustalane na specjalnych
aukcjach. Obecnie papier stał się zupełnie niepłynny, co podobno
zaskoczyło inwestorów, gdyż Citi (podobnie jak zapewne wiele innych
podmiotów - UBS ma już procesy w tej sprawie) zapewniał o niskim ryzyku
inwestycyjnym związanym z tym typem instrumentu. Ugoda będzie Citi
kosztowała ok. 7 mld dolarów. Na wartości straciło 27 spółek z
trzydziestki wchodzącej w skład indeksu średniej przemysłowej. Wyjątkami
były spółki sektora technologii: Intel, Microsoft i H-P.
Za inne powody spadku cen podaje się dane makro. Chodzi oczywiście o
liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Także i tym razem była
ona wyższa od prognoz. Także i tym razem chłopaki z Economy.com tłumaczą
to zwiększoną liczbą rejestrujących się, po tym jak wydłużono okres
otrzymywania zasiłku. Sytuacja na rynku pracy nie jest najlepsza, ale nie
aż tak dramatyczna. Wkrótce dane powinny się normować i pewnie rynek
będzie się z tego cieszył. Na wczorajszej sesji zupełnie zignorowano
lepsze dane o liczbie podpisanych umów na rynku wtórnym domów.
Dziś rozpoczniemy więc notowania na niewielkim spadku cen, ale dramatu nie
należy się obawiać. Po pierwsze, negatywny obraz sesji w USA będą
amortyzowały plusy na tamtejszych kontraktach. Po drugie, spadkiem pod
wczorajsze minima zbliżymy się do strefy 2580-2600 pkt., która wydaje się
być ważnym wsparciem i być może zostanie prze byków wykorzystana do
ponowienia akcji wzrostowej. Spadek pod 2580 pkt. byłby potwierdzeniem
sygnału wynikającego z wykreślonej wczoraj formacji podwójnego szczytu.
Wtedy byłoby można liczyć na test dołka bessy. Na razie jednak popyt ma
szansę na przedłużenie trwania korekty rozpoczętej właśnie przy tym dołku.