Na dzisiejszej sesji doszło do tego, do czego miało dojść już wczoraj.
Kursy odbiły się od poziomu wsparcia i ruszyły w górę. Zwyżka zatrzymała
się w ważnym punkcie. Na razie każdy scenariusz jest możliwy, choć
osobiście niewielką przewagę dałbym bykom. Jakie to scenariusze? Jak
zwykle: wzrośnie, albo spadnie. Kursy zatrzymały się na poziomie wybicia w
formacji podwójnego szczytu. Na razie więc można tą zwyżkę traktować jako
ruch w ramach kanału wzrostowego, bądź jedynie jako ruch powrotny do
formacji. Jeśli jest to jedynie ruch powrotny, to bykom nie uda się już
wyjść ponad poziom 2690 pkt. i w konsekwencji zejdziemy pod poziom
wsparcia na 2580-2600 pkt. Alternatywa to wzrost cen ponad 2690 pkt. Wtedy
realnym stanie się wyjście na nowe szczyty wzrostu trwającego od połowy
lipca i ponowny test okolic 2800 pkt.