Sesja kończy się niby sygnałem słabości. Jak już wcześniej wspominałem,

przebicie linii trendu jest sygnałem wstępnym. Za bardziej wiarygodne

należy uznać dopiero zejście cen pod lokalny dołek, a więc w tym wypadku

pod wsparcie na 2600 pkt. Linia linią, ale na dzisiejszej sesji ważnego

sygnału być po prostu nie mogło. Przy tej aktywności i świadomości, że to

ostatnia sesja przed długim weekendem? Dla części graczy po prostu

bardziej komfortowo będzie, gdy pozostaną poza rynkiem. Można więc jeszcze

dopuszczać myśl, że początek przyszłego tygodnia będzie niezły. Sprawę

rozstrzygnęłoby dopiero zejście pod wspomniany dołek. Wtedy zakończenie

ruchu powrotnego stałoby się faktem i droga do licowego dołka bessy

stałaby otworem. U 21-22