Po takiej sesji nie ma wiele do powiedzenia. Tu wszystko wydaje się jasne.
Podaż przycisnęła, choć znowu nie tak mocno. To jednak wystarczyło, by
ceny znalazły się poniżej poziomu wsparcia, za jaki uznawaliśmy okolicy
2600-2580 pkt. Tym samym sygnał wyjścia z formacji podwójnego szczytu
zyskał kolejne potwierdzenie. Wcześniejszym był ruch powrotny, który
zakończył się dokładnie na poziomie wybicia. Podaż utrzymuje przewagę i
wydaje się, że teraz będziemy zmierzali w kierunku lipcowego dołka. Czy
zostanie on pokonany? Wydaje mi się, że w ramach tej bessy tak, ale nie ma
wcale pewności, czy to już jest kontynuacja trendu. Tak należy założyć,
ale oczywiście rynek może jeszcze raz się podnieść. W końcu poprzednia
korekta w bessie trwała kilka miesięcy, a obecna raptem miesiąc. U 58-59